zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Reszta Świata

Gdzieś w dolinie

Każdy może tu stworzyć kawałek świata i jako Los spróbować rozegrać własną sesję.
Od rozpadających się gospód po olbrzymie podziemne obszary, czyli trzema słowami: cała reszta świata do twych usług.
Regulamin działu
  • Ten dział stworzony został, aby każdy z użytkowników mógł bez żadnych powikłań spróbować stworzyć własną sesję.
  • To tutaj każdy może stworzyć własny kawałek świata i stać się jego Tkaczem Losu.
  • Oprócz opisu miejsca, warto aby użytkownik-Los napisał mały regulamin sesji, w którym wyjaśni ewentualne zasady walk, czy też innych „eventów” które mogą zdarzyć się podczas sesji.
  • Ten temat jest miejscem w którym głowy mają pękać od pomysłów i fantazji.

Re: Gdzieś w dolinie

Zastanowiłem się, owszem znałem szamanów. Było ich kilku u nas. Jednak nie chciałem tam wracać. Trudna decyzja.
-Tam gdzie mieszkałem a tacy szamani- W końcu odezwałem się. Miałem mieszane odczucia.
-Nie wiem jak czy udzieliliby nam wsparcia i nie chciałbym tam wracać, jeszcze nie- Nie miałem jakieś problemu z tym ale pewne wątpliwości budziły się wewnątrz.
Evaryst Desperados
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gdzieś w dolinie

Somali po chwili pysk niedźwiedzioludzia ukazał się sowie. Mruknął coś i sięgnął swą łapą po stworzenie. Byłby w stanie zgnieść ptaka bez problemu, ale złapał sowę tak, aby nie wyrządzić jej krzywdy, choć nie pomagał w tym fakt, że skrzydło przy jakimkolwiek poruszeniu po prostu bolało.
Wyciągnął zmiennokształtna z jej kryjówki i podniósł się do góry pomrukując coś do drugiego niedźwiedzia.
Evaryst widział całą scenę z sową, rozumiał też, że stworzenia szukały właśnie jej. Teraz jednak zabierały już ją stąd, ale dokąd, tego nie mówiły.
- Pytałeś jakbyś mógł się przydać. Szaman z ich rasy z pewnością byłby pomocny, ale to twoja decyzja. Sam musisz ją podjąć. - Rzekła niedźwiedzica i chodziło jej o ogół decyzji jakie czuła, że mag musi podjąć samodzielnie.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gdzieś w dolinie

Widząc pysk niedźwiedzia sówka wydała z siebie piskliwy dźwięk kuląc się jeszcze bardziej. Dziewczyna nie wiedziała co stworzenia zamierzają z nią zrobić, bała się. Czując jak ból ponownie przeszywa jej skrzydło ponownie pisnęła, a gdy poczuła że uścisk łap niedźwiedzia nie jest silny. Ponownie zaczęła się leczyć a po jej ciele rozlało się przyjemne ciepło co sprawiło że chociaż może trochę rana się zasklepi.
Sówka robiła wielkie oczy patrząc się na nieznajomych, bała się. Niewielkich rozmiarów ptak zaczął dygotać ze strachu.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Re: Gdzieś w dolinie

Spojrzałem na to "zamieszanie". nie zareagowałem, liczyłem, że nie zrobią nic złego. Tak przynajmniej mi się wydawało.
-Ile im zostało?- Zapytałem patrząc na niedźwiedzicę. Nie byłem pewny czy zdążyłbym jakoś im pomóc. Nie miałem ochoty wracać, nie teraz, nie już.
Evaryst Desperados
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gdzieś w dolinie

Somali kolejny leczący dotyk przyniósł uśmierzenie bólu, ale skrzydło nie zagoiło się w pełni. Wciąż doskwierało przy próbie poruszenia nim. Łapa niedźwiedzia jednak zbytnio na ten ruch nie pozwalała. Nie wyglądało też na to, aby coś sobie robił z tego, że ptak dygocze. Wyszedł wraz z towarzyszem na zewnątrz i udał się wzdłuż namiotów. W końcu wszedł do jednego, w którym bardzo przyjemnie pachniało jedzenie, a i było go tu trochę, może był to jakiś magazyn czy spiżarnia. Włożył sówkę sprawnym ruchem do czegoś co przypominało pleciony kosz do łowienia ryb i zamknął ją w nim. Mruknął coś do niedźwiedzia i wyszedł. Za to drugi został z uwięzioną zmiennokształtną.

Evaryst poszedł do was główny szaman. Nie spojrzał na ciebie, za to w swej mowie przemówił do niedźwiedzicy. Z tego co mogłeś zrozumieć to chciał, żeby wyprowadziła cię na zewnątrz bo tylko przeszkadzasz. Po tym oddalił się ponownie.
Niedźwiedzica sama po chwili zwróciła się do ciebie, abyście wyszli na zewnątrz.
- Trudno powiedzieć. - Zaczęła mówić, gdy znaleźliście się już poza namiotem.
- Ich stan wydaje się stabilny, ale raz już ich prawie straciliśmy.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gdzieś w dolinie

Somali wciąż się bała, ból nieco ustąpił ale wciąż to było za mało. Dziewczyna nie ruszała się do momentu aż nie poczuła zapachu jedzenia. Mimo bólu jaki wciąż jej towarzyszył przy poruszaniu się nie przeszkodził jej aby zobaczyć czy faktyczni jest tam coś do jedzenia. Zwierzę chciało wyskoczyć żeby móc się posilić ale w tym samym momencie wylądowała w jakimś koszu wiklinowym. Próbowała się wydostać, a bardziej wciągnąć coś na ząb do swojego lokum.
Po kilku próbach aż tak ją rozbolało skrzydło, że z piskiem przestała. Łzy napłynęły jej do oczu a w żołądku zaczęło burczeć.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Re: Gdzieś w dolinie

Somali niedźwiedzi strażnik nie odzywał się i nic nie robił, poza obserwowaniem ciebie. Widząc co robisz nie reagował w żaden sposób. Zaś jedzenie było zbyt daleko od twojej klatki, aby udało ci się coś wciągnąć.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gdzieś w dolinie

Sowie zrobiło się smutno, że nie mogła nic uszczypnąć dla siebie z tego jedzenia zapach doprowadzał ją do obłędu i burczenia brzucha. Dziewczynie niby nie powinno chcieć się jeść bo przecież niedawno jadła ale woń tego wszystkiego tutaj aż sama się prosiła o zjedzenie. Westchnęła mocniej siedząc jak siedziała z niesmakiem ale cóż miała zrobić? Skrzydło ją wciąż bolało przy próbie poruszenia pomimo leczenia. Zastanawiała się co może zrobić z tym fantem i jedyna rzecz jaka jej przychodziła do głowy nie była najlepszą czy najkorzystniejszą z możliwości wydostania się po jedzenie.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Poprzednia strona

Powrót do Reszta Świata

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)