zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Reszta Świata

Gdzieś w dolinie

Każdy może tu stworzyć kawałek świata i jako Los spróbować rozegrać własną sesję.
Od rozpadających się gospód po olbrzymie podziemne obszary, czyli trzema słowami: cała reszta świata do twych usług.
Regulamin działu
  • Ten dział stworzony został, aby każdy z użytkowników mógł bez żadnych powikłań spróbować stworzyć własną sesję.
  • To tutaj każdy może stworzyć własny kawałek świata i stać się jego Tkaczem Losu.
  • Oprócz opisu miejsca, warto aby użytkownik-Los napisał mały regulamin sesji, w którym wyjaśni ewentualne zasady walk, czy też innych „eventów” które mogą zdarzyć się podczas sesji.
  • Ten temat jest miejscem w którym głowy mają pękać od pomysłów i fantazji.

Gdzieś w dolinie

Leżałem gdzieś daleko. Koło mnie czuwał cały czas mój wierny gryf. Ostatnie co pamiętałem to smoki, walka a potem upadek i... nic więcej. Powoli otwierałem oczy aby rozejrzeć się dookoła. Nie miałem pojęcia gdzie jestem. Czułem się obolały. Gryf od razu zareagował na moje przebudzenie i zaczął ocierać swój łeb o moją głowę. Pogładziłem ją.
Evaryst Desperados
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gdzieś w dolinie

Evaryst leżałeś na mchu, przykryty kocem z traw. Znajdowałeś się w jakimś okrągłym, drewnianym pomieszczeniu z dużymi drzwiami i oknami, samo pomieszczenie również było spore.
- Varok Gripjaw. - Usłyszałeś po swojej prawej, gdzie stał ponad dwumetrowy brązowy niedźwiedź z kilkoma przepaskami z materiału. Nie patrzył sie na ciebie, a na stojącego obok niższego białego niedźwiedzia.
- Ursu.
Nie znałeś tego języka, choć pojedyncze słowa, które mówiły do siebie niedźwiedzie mogły przypominać przy oczywiście znajomości go wilkołacki język. Choć znaczenie, słowa czy akcent były zupełnie inne.
Gryf był spokojny. Obecność tych stworzeń mu go nie niepokoiła.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gdzieś w dolinie

Nie rozpoznawałem tego miejsca ani takiej budowli. Było tutaj dużo miejsca skoro ja i mój gryf mogliśmy się zmieścić. Nim wstałem i wydusiłem coś z siebie usłyszałem, a potem ujrzałem wielkie stworzenie. Sami nie była zaniepokojona, tak więc i ja starałem się uspokoić. Nie było to proste zadanie. Koło mnie stały dwa potężne niedźwiedzie do tego nie na czterech łapach. Ich mowa była znajoma ale jej nie rozumiałem.
-Gdzie jestem?- Podniosłem się do siadu. Nie spodziewałem się odpowiedzi w znanej mi mowie ale może mile mnie zaskoczą?
Evaryst Desperados
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gdzieś w dolinie

Podniesienie się do sadu nie było dobrym pomysłem, od razu pojawiły się zawroty głowy.
- Ursa. - Brązowy niedźwiedź spojrzał na mężczyznę, a potem na białego.
Powiedział do niego jeszcze kilka słów po czym wyszedł z pomieszczenia.
Biały niedźwiedź podszedł do Evarysta i najpierw spojrzał na gryfa dopiero po chwili na niego. Miał bardzo łagodne spojrzenie jak na tak groźne zwierzę.
- W domu Ursai. - Przemówił w zrozumiałej dla maga języku. Choć akcent miał dość mocno inny, ale mówił na tyle powoli, że można było zrozumieć słowa.
- Długo spałeś. Myśleliśmy, że już nigdy się nie obudzisz.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gdzieś w dolinie

-Ursai?- Powtórzyłem patrząc się na białego niedźwiedzia. Nie kojarzyłem takiej nazwy, czyżby była to jakaś nowa rasa lub mocno skryta?
-Skąd znasz język wspólny?- Mogłem wyczuć, że nie często ma możliwość mowy. Rozumiałem go ale mimo to nadal charakterystycznie...? Charczał? Warczał? Miał taki dziki akcent.
-Jak się tutaj znalazłem i ile spałem?- Zasypałem go pytaniami. Ostatnie co pamiętałem to spotkanie ze smokami, walkę i... No właśnie? upadek? Ciężko było mi to wszystko przypomnieć.
Evaryst Desperados
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gdzieś w dolinie

Niedźwiedź, a konkretniej niedźwiedzica, choć widocznej różnicy w płci dla nieznających tej rasy nie można było dostrzec warknęła pod nosem. Czy było to zwyczajowe zachowanie czy może Evaryst czymś ją rozgniewał. Mruknęła raz jeszcze.
- Spadłeś wraz z pierwszym śniegiem. - Zaczęła mówić powoli.
- Obudziły cię roztopy. Nie byliśmy pewni czy w ogóle się obudzisz. - Dmuchnęła szerzej przez nozdrza. Jej zachowanie wyglądało na groźne, choć gryf na nie nie reagował. Może zdążył się przyzwyczaić.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gdzieś w dolinie

Przejechałem dłonią po swojej twarzy.
-To by się zgadzało...- Te słowa skierowałem do siebie. To właśnie pamiętałem. Dostrzegłem, że chyba uraziłem niedźwiedzia?
-Wybacz jeśli jakoś cie uraziłem- Skłoniłem się lekko. Na tyle na ile można jakoś to wykonać.
-Dziękuje za opiekę nade mną i nad nią- Spojrzałem na gryfa. Bez pomocy tych stworzeń oboje pewnie bylibyśmy już martwi.
-Jak mogę się odwdzięczyć?- Nie chciałem mieć długu wdzięczności.
Evaryst Desperados
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gdzieś w dolinie

- Nic się nie stało. - Mruknęła.
Najwyraźniej warczenie, charczenie, parskanie były naturalnymi dodatkami do mowy niedźwiedzi.
- Masz. - Sięgnęła po drewnianą miskę z czymś co pachniało zupą rybną i miało w sobie też kawałki ryb.
- Musisz jeść. - Mówiła dalej z twardym akcentem.
- To nie ode mnie zależy. Ja się tylko tobą zajmowałam na polecenie starszego. Pewnie teraz będziesz musiał opuścić nas.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gdzieś w dolinie

Wziąłem miskę i zabrałem się za jedzenie. Nie mogłem narzekać. Byłem trochę głodny, więc z apetytem zjadłem wręczony posiłek.
-Domyślam się- Nie miałem im tego za złe. Jednak i tak poświęcili dużo zajmując się mną i gryfem.
-Nie będę robił problemu- Za długo mnie nie ma. Głowa mnie trochę bolała.
Evaryst Desperados
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gdzieś w dolinie

Niedźwiedzica odebrała miskę i spojrzała na maga.
- Musze isc, odpoczywaj. Zajde do ciebie później. - Powiedziała odwracając się i ruszając w stronę wyjścia z pomieszczenia.
- Jeśli gryf będzie głodny to wyłożyłam mu jedzenie na zewnątrz. - Rzekła i opuściła Evarysta pomrukując pod nosem.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Następna strona

Powrót do Reszta Świata

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)