zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Reszta Świata

Karawana na północnym trakcie

Każdy może tu stworzyć kawałek świata i jako Los spróbować rozegrać własną sesję.
Od rozpadających się gospód po olbrzymie podziemne obszary, czyli trzema słowami: cała reszta świata do twych usług.
Regulamin działu
  • Ten dział stworzony został, aby każdy z użytkowników mógł bez żadnych powikłań spróbować stworzyć własną sesję.
  • To tutaj każdy może stworzyć własny kawałek świata i stać się jego Tkaczem Losu.
  • Oprócz opisu miejsca, warto aby użytkownik-Los napisał mały regulamin sesji, w którym wyjaśni ewentualne zasady walk, czy też innych „eventów” które mogą zdarzyć się podczas sesji.
  • Ten temat jest miejscem w którym głowy mają pękać od pomysłów i fantazji.

Karawana na północnym trakcie

- Proszę! - Zawołałem raz jeszcze.
Nie wiedziałem czy zaraz nas obu nie dobiją, może wracali z miasta, może już słyszeli o ataku, a może będziemy mieć szczęście. Nigdy nie dłużyły mi się sekundy jak teraz. Słyszałem jak szepczą między sobą w niezrozumiałym dla mnie języku. Beng, Marime mulo.
W końcu jednak kilka osób opuściło broń.
- Zostaw go i odejdź, diabła nie wpuścimy. - Odezwał się mężczyzna, który trzymał różdżkę w górze.
- Pomożemy mu. - Powiedziała starsza kobieta stojąca za nim. Mówiła dość łamanym angielskim.
Nie wiedziałem co począć, zostawić go? Ale, nie miałem dużego wyboru. Położyłem Reno na ziemi. W razie czego zdążę do niego dobiec, taki ustalałem sobie w głowie plan. Zostawiłem go otulony w mój płaszcz i zacząłem iść do tyłu. Gdy uznali, że jestem dość daleko podeszli do niego. Jedna z młodszych kobieta przybiegła z jakąś torebką. Z daleka ciężko mi było ocenić co to. Śledziłem odgłos serca Reno. Podali mu coś na język, miałem nadzieję, że mu pomogą.
Mój wierny towarzysz Cerber.
Garret Wine
Wojownik
Avatar użytkownika
Wampir
Zmiany Fizyczneskórzana bransoleta na nadgarstku
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   62%

Re: Karawana na północnym trakcie

Mnie to w było jedno czy to będą jacyś obcy co co. Nie miałem jak oponować czy cokolwiek. Nie miałem nawet świadomości tego co się wyczynia. Miałem wrażenie, że czas się zatrzymał, a może własne pędził kiedy byłem w takim stanie. Nie rozmyślałem zbytnio nad tym.
Obrazek
Tomorrow is another day
And you won't have to hide away
You'll be a Man, Boy!
But for now it's time to run, it's time to run!


Obrazek
ObrazekObrazek
Rosomak, miodożer północy


Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   94%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Karawana na północnym trakcie

Wyczuwałem jak serce Reno stabilizuje się, powoli, ale systematycznie wraca do normalnej pracy, choć wciąż był daleki od dobrego stanu zdrowia. Jednak to co mu podali ci kupcy czy kim tam byli musiało pomóc i sprowadzić go ze ścieżki śmierci na powrót na ścieżkę życia. Tylko co teraz? Czekałem w oddaleniu na jakikolwiek znak. Wolałem narazie rozegrać to wedle ich zasad, chodziło mi głównie o dobro Reno.
Mój wierny towarzysz Cerber.
Garret Wine
Wojownik
Avatar użytkownika
Wampir
Zmiany Fizyczneskórzana bransoleta na nadgarstku
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   62%

Re: Karawana na północnym trakcie

Było mi jakoś tak trochę lepiej? Nie wiem ciężko było określić. Tym bardziej, że nadal nie byłem w stanie sie wybudzić. Leżałem zatem dalej na ziemie. Nie bodąc zdolnym do wykonania czegokolwiek.
Obrazek
Tomorrow is another day
And you won't have to hide away
You'll be a Man, Boy!
But for now it's time to run, it's time to run!


Obrazek
ObrazekObrazek
Rosomak, miodożer północy


Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   94%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Karawana na północnym trakcie

- Możesz podejść. - Usłyszałem niedługo. Zaraz więc byłem przy Reno, ale zachowywałem się ostrożnie. Chciałem wszystko pokojowo zakończyć.
- Będzie żył, musi teraz wypocząć, a jak się przebudzi daj mu to. - Starsza kobieta wręczyła mi mieszek z ziołami. Nie zastanawiając się wziąłem i podziękowałem. Jednak jak się spodziewałem to nie wszystko.
- Zapłata się należy. - Rzekł zaraz mężczyzna, który widać było, że różdżkę trzyma w gotowości.
Zacząłem szukać mieszku, ale mężczyzna znów się odezwał.
- Od diabła nie weźmiemy, daj nam coś chłopaka. - Co? Spojrzałem na Reno. Jak mogłem oddać im coś jego. Spojrzałem na mężczyznę. Przeszło mi przez myśl, że może by ich zabić, ale to była liczna grupa i nie wiadomo czy Reno by nie ucierpiał. Ech. Zacząłem więc przeszukiwać delikatnie Reno. Trwało to chwilę, ale nie wiedziałem co mógłbym im dać. Facet znów się odezwał.
- Daj nam jego pistolet. - Wskazał na kaburę i również ja na nią spojrzałem.
Odpiłem materiał i wraz z nim podałem mężczyźnie pistolet. Zawsze mogę kupić Reno drugi, a skoro im to wystarczy, niech tak będzie.
Podniosłem Reno z ziemie, wciąż był opatulony w mój płaszcz. Wpierw szedłem tyłem, a potem odwróciłem się i ruszyłem przed siebie. Teraz trzeba nam znaleźć jakieś schronienie.
Mój wierny towarzysz Cerber.
Garret Wine
Wojownik
Avatar użytkownika
Wampir
Zmiany Fizyczneskórzana bransoleta na nadgarstku
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   62%


Powrót do Reszta Świata

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)