zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Reszta Świata

Kwatera główna - Drzewa

Każdy może tu stworzyć kawałek świata i jako Los spróbować rozegrać własną sesję.
Od rozpadających się gospód po olbrzymie podziemne obszary, czyli trzema słowami: cała reszta świata do twych usług.
Regulamin działu
  • Ten dział stworzony został, aby każdy z użytkowników mógł bez żadnych powikłań spróbować stworzyć własną sesję.
  • To tutaj każdy może stworzyć własny kawałek świata i stać się jego Tkaczem Losu.
  • Oprócz opisu miejsca, warto aby użytkownik-Los napisał mały regulamin sesji, w którym wyjaśni ewentualne zasady walk, czy też innych „eventów” które mogą zdarzyć się podczas sesji.
  • Ten temat jest miejscem w którym głowy mają pękać od pomysłów i fantazji.

Kwatera główna - Drzewa

Obrazek

Ruiny starej budowli skrywającej głębokie podziemia. Prawdopodobnie jeszcze za czasów swej świetności budowla służyła komuś, kto bardzo chciał pozostać w ukryciu. Umiejscowiona została wystarczająco wysoko w gęstych dusznym lesie, tak by nikomu nie chciało się tu zaglądać.
Podziemia tego miejsca są dość duże — wykorzystują system jaskiń. Co najważniejsze są suche, ciepłe i zaopatrzone w wodę z rzeki. Pierwotni budowniczy tego miejsca nie wybrali go przypadkiem.


Obrazek

Pierwsi (oprócz Jacoba) członkowie Drzewa.
Do dziś nazywani przez innych - pierwszym gniazdem
Jacob Jakowlew
Avatar użytkownika
ex-ministrum
Zmiennokształtny
Zmiany Fizyczne: Tatuaż drzewa na wnętrzu prawej dłoni
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Kwatera główna - Drzewa

- Powiedźmy sobie szczerze. To nie jest Twój najlepszy pomysł. Ba, nie masz nawet logicznego wytłumaczenia, dlaczego miałbyś to zrobić, a ten defekt w Twoim planowaniu zdarzył Ci się tylko kilka razy przyjacielu. - Szybkim i nerwowym głosem powiedział Jayden, wchodząc do przestronnego pomieszczenia wypełnionego różnego rodzaju sprzętem. - Mam po prostu przeczucie, przeczucie, które tkwi we mnie od wielu dni, rozumiesz, o co mi chodzi? Takie wewnętrzne łałałiła. - Odpowiedział Jacob, chwytając za swój plecak. Mężczyzna pomimo okropnie zmęczonych oczu uśmiechał się, co bardzo uspokoiło starszego mężczyznę. Jayden ufał Jacobowi od wielu lat, a najbardziej, wtedy kiedy ten się uśmiechał. Pomimo tego nie darował sobie dalszej napaści. - Wróciłeś dopiero kilka dni temu. Nie miałeś nawet szans spotkać się z Cailyn, bliźniakami, Nibalem nie mówiąc o radzie czy kimkolwiek innym. Będą niezadowoleni, kiedy wrócą ze swoich misji, a przecież... - Mimo swojego wieku mężczyzna miał mocny głos, a słowa z jego ust spływały niczym z karabinu. - Dość Jaydenie. Czytywałem raporty. Spotykałem się z nimi w drodze. Przecież bywałem już w Cross City... dlaczego tak się martwisz mój przyjacielu? Nie jesteśmy zbiegami, nikt oficjalnie nas nie szuka... nikt prawdopodobnie o nas nie wie, a ja jestem anonimowym podróżnikiem. Nie raz już rozmawiałem z ludźmi po moim odejściu... - Jacob, drapiąc się po brodzie, podszedł do starszego mężczyzny i spojrzał mu w oczy pytająco. - To wszystko prawda, jednak Cross City to teraz wielka rzecz, przebywa tam mnóstwo ludzi i nie ludzi. Jacob Ty mimo tej brody i kilku nowych zmarszczek wciąż jesteś Jacob Jakowlew, wielu Cię pamięta i rozpozna. Wielu tych, których wcale nie chcesz spotkać i odpowiadać na ich pytania. To nie pustkowia, małe wioski czy anonimowy Londyn. Nie chce, żebyś zrobił cos głupiego, to tyle... - Mężczyzna nie spuścił wzroku, dzielnie zniósł przenikliwe i długie spojrzenie Jacoba. Nawet, wtedy kiedy młodszy go przytulił, nie wydał się zmieszany. - Jayden, mój stary, będzie dobrze... zrozum, wzywa mnie droga. Będę wysyłał raporty, a reszta mnie znajdzie, jeżeli będzie chciała. - Jacob dziarskim krokiem ruszył ku wyjściu. - Będzie dobrze, bo bierzesz ze sobą Jodie. Czeka na ciebie u góry, miej na nią oko, ucz ja fachu, wyślij do nas, gdyby cos się działo. Do zobaczenia. - Słowa znów niczym naboje wystrzeliły z ust Jaydena, a po nich zatrzasnął drzwi zbrojowni, tak by Jacob nie miał już nic do powiedzenia.

Jacob tylko się roześmiał. Jodie nie jest już dzieckiem, a on po prostu chce sprawdzić, czy przeczucie tym razem go nie myli...
Jacob Jakowlew
Avatar użytkownika
ex-ministrum
Zmiennokształtny
Zmiany Fizyczne: Tatuaż drzewa na wnętrzu prawej dłoni
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%


Powrót do Reszta Świata

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)