zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Reszta Świata

Ruiny nieopodal cross city

Każdy może tu stworzyć kawałek świata i jako Los spróbować rozegrać własną sesję.
Od rozpadających się gospód po olbrzymie podziemne obszary, czyli trzema słowami: cała reszta świata do twych usług.
Regulamin działu
  • Ten dział stworzony został, aby każdy z użytkowników mógł bez żadnych powikłań spróbować stworzyć własną sesję.
  • To tutaj każdy może stworzyć własny kawałek świata i stać się jego Tkaczem Losu.
  • Oprócz opisu miejsca, warto aby użytkownik-Los napisał mały regulamin sesji, w którym wyjaśni ewentualne zasady walk, czy też innych „eventów” które mogą zdarzyć się podczas sesji.
  • Ten temat jest miejscem w którym głowy mają pękać od pomysłów i fantazji.

Re: Ruiny nieopodal cross city

Znalazłem się w sytuacji gdzie nie mogłem się na spokojnie zastanowić co począć dalej, z jednej strony nie sposób określić jak daleko znajdował się drugi najemnik ale z drugiej -co jest w tym worku?- Moja chorobliwa ciekawość znów dała o sobie znać. Pchnięty impulsem wszedłem do namiotu zwykłym krokiem, były ku temu dwa powody: po pierwsze, najemnik wydawał się spać całkiem twardo a po drugie gdyby jednak nie spał tak twardo odgłosy kogoś skradającego mogłyby go zaalarmować że to wcale nie jego towarzysz dostał się do środka. Zerknąłem na niego pośpiesznie aby wiedzieć w jakiej pozycji się znajduje i dobrałem się do zawartości worka który ostrożnie otworzyłem i zajrzałem do środka. Wiedziałem że muszę się śpieszyć, pośród całego utraconego ekwipunku najbardziej w tej sytuacji przydałby się nóż dlatego też wypatrywałem znajomego kształtu rękojeści. Niewiele wiedziałem o tych konkretnych osobach ale magowie z zasady brzydzą się mugolami i ich technologią, dlatego spośród 3 potencjalnych miejsc akurat worek wydawał się tym najbardziej prawdopodobnym w którym przedmioty te mogły zostać schowane. Kiedy przeglądałem zawartość worka rozważałem jednocześnie co powinienem zrobić, nie miałem wątpliwości co do tego ze muszę wyeliminować jednego z nich, zastanawiałem się jednak czy zyskam coś na utrzymaniu przy życiu i przesłuchaniu drugiego.
Mr. Andrew
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Ruiny nieopodal cross city

Śpiący najemnik był zwrócony twarzą w stronę Andrew. Leżał na boku i smacznie spał co cały czas było sygnalizowane przez chrapanie.
Po zajrzeniu do worka tak na oko i trochę na macanie ze względu na panujący mrok można było stwierdzić, że są tu na pewno książki, ubrania i dwie sakiewki. Jedna prawdopodobnie była tą, która należała do maga, ale drugiej nie rozpoznawał.
Nim Andrew mógł wykonać dalsze swoje ruchy rozległ się dźwięk kroków z zewnątrz i niewielki hałas w okolicy ogniska, jakby upuszczanie czegoś czy kopanie. Zaś drugim dźwiękiem, a raczej brakiem dźwięku był brak odgłosu chrapania.
- Już? - Rzekł najemnik zaspanym głosem, zapewne jeszcze nie zdając sobie sprawy, że w namiocie to nie wspólnik się znajduje, a ich łup.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Ruiny nieopodal cross city

Ryzyko się nie opłaciło, ale w chwili gdy wchodziłem do namiotu już obmyślałem różne warianty działania na własnie taką ewentualność. Zawartość worka mimo iż rozczarowująca nie była całkiem bezużyteczna. Złapałem sakiewki jedną ręką a ubrania drugą, wstałem i cisnąłem szmaty w budzącego się gamonia rzucając krótkie -cuchniesz- starałem się naśladować głos drugiego który słyszałem przez beczkę. Celowałem w twarz, i nie czekając na reakcję zacząłem się zbliżać do wciąż leżącego najprawdopodobniej najemnika. Wiedziałem ze mam jedną szansę i że jeśli coś pójdzie nie tak wrócę do beczki albo zrobią ze mną coś gorszego. -oni albo ja- pomyślałem coś co stało się już dla mnie praktycznie mantrą. Mimo iż nie miałem broni, a moja siła fizyczna w przeszłości często była tematem drwin zawsze potrafiłem precyzyjnie kontrolować swoje ciało i byłem przy tym całkiem szybki. -poczęstuje cię twoim własnym daniem- przemknęło mi przez myśl i jeśli znalazłem się dostatecznie blisko a najemnik uporał się ze szmatami które w niego rzuciłem rzucam się na niego i wspomagając się ciężarem ciała wydłubuje mu oczy za pomocą kciuków. -TERAZ!-
Mr. Andrew
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Ruiny nieopodal cross city

Leżący najemnik pewnie był w niezłym szoku, gdy dostał ubraniem. Zaraz zaczął je zrzucać klnąc pod nosem i dodając, że jego takie żart nie śmieszą i zaraz oberwie. Chyba ciągle myślał, że w namiocie jest jego kompan. Jego mimika zmieniła się na sekundę nim Andrew się na niego rzucił. Wtedy zrozumiał z kim ma do czynienia, ale zrozumienie przyszło odrobinę za późno. W namiocie rozległ się krzyk okaleczanego mężczyzny, a po szoku i bólu przyszedł gniew i furia. Mężczyzna na oślep uderzył w Andrew. Był silny, mag mógł to od raz odczuć, gdy jeden z ciosów trafił go w klatkę piersiową, to aż tchu mu na moment zabrakło.
W tym momencie do namiotu wpadł drugi mężczyzna.
- O cholera. - Rzucił jedynie i celując różdżką w Andrew zamachnął nią, a świetliste zaklęcie pomknęło w stronę maga.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Poprzednia strona

Powrót do Reszta Świata

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)