zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Śnieżna przełęcz

Ruiny

Teren pokryte śniegiem przez większość czasu. Rozciąga się od Ruin aż do przełęczy południowej.

Re: Ruiny

Mimo upływu tylu lat Kimi wciąż nie potrafiła pogodzić się ze stratą. Najbardziej o tym przypominały jej symboliczne pamiątki z domu, które i tak straciła w potyczce z Sylvanem. Nie mogła tego odżałować.
Posłała mu niepewny uśmiech gdy ją objął a potem zaproponował zabawę w łowców skarbów.
- Tak jest, kapitanie. - Starała się zażartować by rozwiać smutną atmosferę. Nie była jakąś zawzięta materialistką, ot pamiątki przywoływały różne wspomnienia i lubiła je kolekcjonować. Chociażby tak jak te krucze pióra.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Uśmiechnąłem się do Kimi głaskając po głowie, ona na prawdę była malutka. Źle się czułem z tym że przez swoją głupotę wywołałem smutek dziewczyny.
Czy byłem materialistą? Chyba nie, bardziej patrzyłem na to gdzie mogę lepiej skorzystać niż wziąć za coś pieniądze. A coś stąd zawsze może być przydatne a może się mylę? W każdym bądź razie jak się stąd ruszymy to znajdziemy więcej informacji albo i nie.
Wyciągnąłem piórko zza ucha, które dał mi koteczek - Interesujące - obejrzałem pióro przy pochodni uważając aby się nie przypiekło. Spojrzałem na Kimi - Gdzie je konkretnie znalazłaś? - zapytałem a do mojego nosa doleciała słaba nieprzyjemna woń. Nie wróciłem jednak na to uwagi bo w takich miejscach jest to normalne.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Pozwoliła mu się pogłaskać bez żadnych zastrzeżeń. Powoli przywykła do tego, że formie kota często ją głaskano to i w ludzkiej postaci jakoś niespecjalnie jej to przeszkadzało.
- Leżały na ziemi. - Wskazała mu miejsce, w którym znalazła pióra. Zebrała tylko parę więc cześć nadal powinna tam leżeć. - Badałam tam również ścianę ale wydawała się być normalna. - Żadnych sekretnych przełączników czy przycisków.
- Ciekawe jak się tu znalazły. - Z tego co się orientowała to ptaki były w nocy ślepe. A te komnaty bez zapalonych pochodni były otulone mrokiem.
Kimi będąc w ludzkiej formie nie była w stanie wyczuć zbliżającej się do nich osoby.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Szkarłatna kula unosiła się w powietrzu dwa kroki przed wampirzycą, pomagając jej w rozeznaniu się w otoczeniu. Kierowała się korytarzami, które nie były zbytnio pociągające, a przynajmniej nie wydawały się na tyle interesujące, aby lepiej im się przyglądać. Gdy trafiała na jakieś rozwidlenie przyglądała się podłodze i wąchała. Szła dalej tą drogą, gdzie kurz i pajęczyny były całkiem niedawno wytarte, a smrodek wilkołaka był intensywniejszy. Zastanawiała się czy to dobrze obierać taką drogę, czy chce spotkać się z tym kogo śledzi? Ślady raczej nie mówiły, że było to sporo osób, raczej nie więcej niż cztery może mniej. Światło i przetarcia na skałach nie dawały się jasno zidentyfikować. Na pewno był tam wilkołak, ale ktoś jeszcze.
Silvia zatrzymała się w miejscu, w którym brakowało pochodni, ślad wskazywał, że niedawno ją stąd zabrano i był to zdecydowanie wilkołak, ale czuła też teraz lepiej jakieś zwierzę, czyli zmiennokształtny? Przybrał teraz swa zwierzęca formę?
Po chwili postoju wampirzyca ruszyła dalej.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   77%

Re: Ruiny

Postukałem piórkiem o rękę patrząc się we wskazanym kierunku przez Kimi. Zastanowiłem się chwilę - A może te pióra były częścią ozdobną ubrania - myślałem głośno. Podszedłem tam zbierając jeszcze kilka pór. Przyjrzałem się dutką czy nie mają jakiś otworów dzięki, którym mogły zostać przytwierdzone do odzienia. Obwąchałem je dokładnie lekko nawet polizałem, może to i dziwne ale już taki jestem. Chciałem wszystko dokładnie sprawdzić. Włożyłem z powrotem pióro od Kimi za ucho wracając do koteczka, pokazałem jej swoje z uśmiechem na twarzy. Szturchnąłem łokciem koteczka w bok - To jak? Robimy sobie pióropusze? - przyłożyłem do tyłu głowy czarne lotki ptaka przybierając pozę statuy wolności.
Nieswojski zapach powili zaczynał robić się wyrazisty co zwróciło moją uwagę, spojrzałem w stronę wejścia. Jednak nic nie powiedziałem tylko uśmiechnąłem się szeroko, częściowo poznawałem tą woń.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Wzruszyła tylko ramionami, nie wiedziała czy pióra wypadły ptakowi czy faktycznie były częścią czyjejś odzieży. Osobiście dla niej było to dziwne przystrajać się w piórka. Widząc nową śmieszną posturę Lucasa z piórami w roli głównej dodatkowo podkoloryzowaną przez wyobraźnię. Parsknęła znowu śmiechem. Przy nim nie da się być długo poważnym. - Myślisz, że jak je postawię na sztorc to dodadzą mi kilka centymetrów wzrostu optycznie? - Innego rozsądnego rozwiązania nie widziała w posiadaniu pióropusza. Podążyła wzrokiem za mężczyzną gdy zaczął się wpatrywać w czarną otchłań wejścia, z którego przyszli.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Wróciłem wzrokiem do Kimi na chwilę się zastanawiając nad tym co powiedziała - Możliwie ale na pewno już będziesz bardziej widoczna - powiedziałem wesoło bawiąc się piórami. Spojrzałem na nie a później na koteczka - Hymmm.... Masz łaskotki? - zapytałem podejrzliwie powolnym korkiem zbliżając się do dziewczyny. Uśmiechnąłem się szeroko rozkładając piórka po równo w rękach. Doskoczyłem szybko do Kimi smyrając ją po szyi i innych miejscach gdzie można mieć łaskotki.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Silvia szła dalej kierując się smrodem wilkołaka. Ten był coraz bardziej intensywny i jakby znajomy? Niby każda kupa śmierdzi tak samo, ale jak się niestety trochę tego zmokłego futra w życiu i po życiu nawąchało to można je nawet rozróżnić.
Przeciągnęła dłonią po ścianie, była przyjemna w dotyku z powodu porastającej ją mchu. Miejsce przypominało jej nieco katakumby. Czy tęskniła za nimi czy było jej szkoda, że zostały zniszczone? Tak, choć nie ze względu na wampiry tam przebywające, a na cały sprzęt i magazyn, który został przywalony przez sterty kamieni i strawiony przez ogień. Tyle lat pracy, a tak niewiele udało się ocalić.
Zabrała dłoń ze ściany i ruszyła dalej, im bliżej była tym zaczęła nawet słyszeć głosy, zatrzymała się więc nasłuchując. Ktokolwiek to był mógł już ją wyczuć zwłaszcza, że był tam wilkołak. Choć sama również czuła stęchliznę tego miejsca, dla wilczków łatwe zapachy do pomylenia, uśmiechnęła się.
Popchnęła szkarłatną kulę do przodu, aby wleciała do pomieszczenia. Wkrótce powinna zniknąć, ale może zyskam tym element zaskoczenia. Sama zaś użyła cienia bestii. Jej materialna powłoka znikła pozostawiając rozmyty i ciemny obraz przedstawiający kształt bestii, która drzemie w każdym wampirze.
Ruszyła w stronę ściany sąsiadującej z salą przede nią. Nie wyjdzie od strony wejścia, gdzie mogą się jej spodziewać, ale od strony bocznej ściany, aby móc szybko zorientować się w sytuacji i wtedy zdecydować co dalej.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   77%

Re: Ruiny

Dalej łaskotałem Kimi, to była zabawa w najlepsze przez co nie zwróciłem większej uwagi na nasze otoczenie.
Dopiero kiedy kątem oka zobaczyłem szkarłatną kulę skupiłem się na otoczeniu. Widać było, że wyczułem że coś jest nie tak. Nie potrafię się z takimi rzeczami kryć, zacząłem rozglądać się po pomieszczeniu. Wziąłem głębszy oddech wyczuwając woń stęchlizny i gnicia. Pokręciłem nosem kichając, aż przeszły mnie dreszcze. Wytarłem nos po czym wstrzymałem oddech, już wiedziałem co się właśnie ukroiło.
Uśmiechnąłem się najszerzej jak potrafiłem - Witam, szanowną Seneszal - powiedziałem dość głośno bo nie wiedziałem gdzie konkretnie teraz jest. Skłoniłem się robiąc obrót dookoła własnej osi, w którymś miejscu musiała być więc na pewno mój ukłon do niej dotarł.
No patrzcie państwo, jakie miłe spotkanie.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Pozwoliła się Lucasowi łaskotać, z początku nawet nie reagowała dopóki nie trafił w bardziej wrażliwe miejsce. Zgięła się i zasłoniła rękoma to miejsce. Już nawet miała go zrugać by przestał, że nie jest to odpowiednia pora na takie wygłupy gdy dostrzegła czerwona lewitująca kulę.
Lucas kogoś przywitał ale ona nikogo nie widziała. Jednakże czuła się bardzo niepewnie i gdzieś wewnątrz niej narastało głębokie uczucie strachu. Przygryzła wargę starając się zachować spokój. Mężczyzna nie wyglądał na zaniepokojonego, co właściwie uśpiło trochę czujność Kimi.
- Kto to? -Zapytała cicho białowłosego.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Śnieżna przełęcz

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)