zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Śnieżna przełęcz

Ruiny

Teren pokryte śniegiem przez większość czasu. Rozciąga się od Ruin aż do przełęczy południowej.

Re: Ruiny

- Jasne, zawsze jestem ostrożna...no może czasami.- Odparła gdy przypomniała sobie głupie momenty wykonane pod wpływem emocji, ewentualnie kierowanie się czystą ciekawością. W końcu każde z nich w ciszy i skupieniu zajęło się badaniem komnaty. Słyszała tylko jak Lucas coś notuje w swoim notesie. Chrobotanie ołówka po papierze było przyjemnym dźwiękiem dla ucha. Przypominało to jej o Ketsueki, szkoda że nie może się z nią skontaktować i przekazać, że ma się dobrze.
Kimi kucnęła podnosząc czarne pióra z podłogi. Momentalnie też spojrzała do góry, szukając jakiś przesmyków czy czegoś w tym stylu, w którym ptaki mogłyby się tu dostać. Gdy nic nie znajdzie będzie to dla niej dobrą zagwozdką. Otworzyła torbę chowając kilka najładniejszych piór. Z jednym podeszła do światła pochodni by się lepiej mu przyjrzeć ale nie była w stanie ocenić do jakiego potencjalnego gatunku mogłyby należeć, w końcu nie była ornitologiem. Choć czarne pióra kojarzyły jej się głównie z krukami i gawronami.
Po skończonych oględzinach to jedno pióro wetknie sobie za ucho jako ozdobę i wróci dalej do przeszukiwania komnaty. Może jeszcze znajdzie coś ciekawego? Lucasowi nie chciała przeszkadzać, gdy zerknęła w jego stronę to wyglądał na mocno skupionego.
Wróciła w miejsce tych piór, zaczęła dłońmi przesuwać po ścianie badając jej powierzchnię.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Tak jak myślałem, zwiesiłem głowę już będą prawie pewny na sto procent co tutaj się wydarzyło. Obejrzałem się na Kimi kiedy do mnie mówiła i zaśmiałem się - Okey - powiedziałem wracając do swojego zajęcia. Wyciągnąłem mocniej rękę z pochodnią zagłębiając się w komnacie, powoli przesuwałem nogi.
Wchodząc do pomieszczenia wyczułem silną magię jaka pomimo upływu czasu wciąż była potężna. Rozglądałem się po surowym pomieszczeniu bardziej zaniedbanym niż to z którego przyszedłem. Nie wiedziałem czy coś tu znajdę ale jak już tu jesteśmy to trzeba dobrze się rozejrzeć. Przemieszczałem komnatę badając metr po metrze, zaglądając w niej mniejsze szczeliny. Gdybym nic nie znalazł to wyszedłbym z niej i powrócił do płaskorzeźb dokładniej im się przyglądając. Szukałbym w nich czegoś co nie da się zobaczyć na pierwszy rzut oka jak np ukryty schowek czy przełącznik o jakiegoś innego pomieszczenia.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Oboje nie znaleźliście niczego nadzwyczajnego. Z tego pomieszczenia można było dostać się do innych. Nie dało się zauważyć jakiś pułapek czy ukrytych przejść.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Ruiny

Oprócz piór i kurzu nic więcej nie znalazła a pakować się samodzielnie w inny korytarz nie zamierzała. Wróciła do Lucasa.
- To miejsce chyba musiało tętnic życiem skoro ptasie pióra walały się po podłodze. Odkryłeś coś ciekawego? - Dodała po chwili wyciągając owe pióro zza ucha i bawiąc się nim przekładając go między palcami.
- Możemy zwiedzić inne komnaty jeśli masz na to ochotę. - Nie popędzała go w żaden sposób nawet jeśli jej czas z terminem zlecenia już dawno minął. Skoro i tak już była spóźniona to raczej nie zaszkodzi gdy się je przedłuży.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Byłem nieco zasmucony, że nie udało mi się nic znaleźć. Chociaż, spojrzałem na swoje zapiski. Zawsze to coś mniej czy więcej nie ważne ale coś! Przeciągnąłem się uważając aby nie poparzyć się pochodnią, zamyśliłem się na chwilę ponownie czytając to co zanotowałem.
Tak się zamyśliłem nad tym, że kompletnie się wyłączyłem a gdy kociak do mnie podszedł to aż podskoczyłem odruchowo się śmiejąc - Na serio jesteś taka niska, że Cię nie widać - schowałem notes do plecaka z uśmiechem na twarzy. Wysłuchałem dziewczyna przyglądając się piórku, którym się bawiła - Z tego co udało mi się wysnuć to, to że dość niedawno ta komnata została opuszczona i niestety mam złe wieść - westchnąłem - Zło zostało wypuszczone ale chciałbym jeszcze przetłumaczyć to co jest zapisane na płaskorzeźbach - wskazałem miejsca gdzie owe zapiski się znajdują.
- To nie taki zły pomysł - może trafimy na jakąś bibliotekę albo porzucone księgi, które by mi ułatwiły tłumaczenie tekstu.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

To było poniekąd zabawne gdy udało jej się wystraszyć wilkołaka. Parsknęła ze śmiechu po czym wetknęła mu czarne pióro za ucho. Teza odnośnie tego, że wielkie zło zostało wypuszczone na świat nie dziwiło jej. Inna sprawa iż ciężko jej było objąć umysłem jak wielkie szkody żmij może poczynić w tym świecie. Nawet nie wiedziała jak go sobie wyobrażać. Czy jako węża wielkości budynku, czy takiego mniejszego emanującego świetlista poświatą no bo przecież to boski byt.
Martwić się zacznie gdy przyjdzie jej się z tym przypadkiem zmierzyć.
Zerknęła na zapiski ale język był dla niej obcy.
- Dobra książka nie byłaby zła, nie czytałam nic od...dzieciństwa.- Skoro już przeszli tu taki kawał to dobrze byłoby wyjść z jakąś pamiątką. -Nie sadzisz jednak, że wiezienie jest dalekie od tego by przetrzymywać tu zbiory?

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Tak słuchałem i słuchałem koteczka ale gdy doszło do kwestii czytania zawiesiłem się. Spojrzałem na dziewczynę ze zmrużonymi oczami - Nie wierzę - jakby nagle było ważniejsze to, że Kimi od wieków nie przeczytała książki niż to co teraz odkryliśmy. Podszedłem bliżej patrząc jej się prosto w oczy - Mówisz serio? Na prawdę tak długo nie czytałaś? A tak w ogóle to potrafisz? - ni cienia uśmiechu na mej twarzy. Dla mnie ta sytuacja była poważna, bo jak można nie czytać książek? Wiem, że sam ostatnio nie często zaglądałem do nich ale nie trwało to dłużej niż jakieś 2 miesiące.
Nie zarejestrowałem dalszych słów koteczka, wciąż byłem pochłonięty tym że tak długo nic nie przeczytała.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Silvia dotarła do ruin. Rozejrzała się ostrożnie i podeszła do otwartych wrót. Czuła smród wilkołaka i to dość świeży. Czyli ktoś tu był niedawno, a może wciąż jest? Smrodek ciągnął się w dół, w nicość.
Wampirzyca przecięła kłem skórę na kciukach swych dłoni po czym złączyła je tak, jakby trzymała w nich piłkę. Po chwili skupienia w dłoni wampirzycy unosiła się świetlista kula o lekko krwistym zabarwieniu. Silvia uniosła ją do przodu i lekko popchnęła ku mrokowi. Szkarłatna kula będzie jej teraz oświetlać drogę. Jako wampir całkiem nieźle radziła sobie z widzeniem w ciemnościach, ale dodatkowe światło mile widziane.
Domyślała się również, że wrota nie powinny być otwarte, a skoro były to pieczęcie zostały przerwane. Czy Sylvan uwolnił żmija i przez to odszedł? Nie, narazie nie chciała wysnuwać żadnych wniosków. Ruszyła do przodu, zachowując ostrożność.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   77%

Re: Ruiny

Nie spodziała się takiej reakcji, jakby samo czytanie książek było świętością i obowiązkiem każdego obywatela. Gdy Lucas zbliżył się ona odruchowo cofnęła się o krok. Światło od pochodni rzucało na jej twarz ruchome cienie, spuściła głowę niczym brzdąc besztany przez nauczyciela.
- Ja... -Zająknęła się. Jej przeszłość nie była chlubna i zdawała sobie z tego sprawę, pozostawała kwestia tego ile chciała mu o niej powiedzieć. - Ja...umiem czytać. Mama mnie tego nauczyła. Choć były to zazwyczaj baśnie i przypowiastki z morałami. - Złapała się wolną ręką za ramię i zacisnęła na nim mocno palce niemalże wbijając je w skórę. Mówienie o tym przychodziło jej z trudem oraz wywoływało głębokie poczucie winy. - Żyliśmy w ubóstwie, po jakimś czasie pamiętałam już wszystkie opowiastki na pamięć i mogłabym niemalże recytować je z pamięci. Mając czternaście lat, mamę zabrała mi chorobą. Nie byłam w stanie z dorywczych prac opłacić rachunki, żywność samodzielnie. Wylądowałam na ulicy. Książkami bym się nie najadła. - Mimo iż dorosła to żyjąc na peryferiach zdziczała tak bardzo, że nie chciała wracać do miasta. Ten rok w którym się przełamała i zaczęła pracować w Cross jako kelnerka był swego rodzaju pracą na oswojenie się z ludźmi i nabrania nieco pewności. Wciąż jednak wypłaty starczało tylko na podstawowe potrzeby, a ona sama uważała przyjemności za tylko chwilową zbędną zachciankę.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Wyprostowałem się słuchając opowieści koteczka o jej wcześniejszym życiu. Jak wspomniała kiedy odeszła jej mama to sam poczułem ucisk w piersi, choć ja swoją straciłem o wiele lat później niż ona. To na pewno Kimi wciąż boli ta nagła rozłąka z rodzicielką. Zwiesiłem głowę - Przepraszam - mogłem się tylko domyślić jak było jej ciężko w tamtym okresie. Uniosłem wyżej pochodnię aby żadnemu z nas nic nie zrobić, objąłem jedną ręką koteczka przytulając ją.
Odsunąłem się od dziewczyny - To co idziemy szukać skarbów? - zapytałem z uśmiechem na twarzy.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Śnieżna przełęcz

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)