zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Śnieżna przełęcz

Ruiny

Teren pokryte śniegiem przez większość czasu. Rozciąga się od Ruin aż do przełęczy południowej.

Re: Ruiny

Słysząc jej słowa nieco się przestraszyłem, brzmiały jak groźba niż foch. Uśmiechnąłem się nieznacznie z rozkojarzoną miną.
Wyprostowałem się - No to w drogę - rzuciłem, poczekałem aż Kimi do mnie dołączy i ruszyłem dalej. Rozglądałem się uważnie nasłuchując, świst wiatru co jakiś czas przelatywał koło nas. Popatrzyłem się na irbisa - Jak zobaczysz gdzie jakieś większe rozejście w korytarzu to mów. To pewnie będzie wejście do sali - powiedziałem wesoło mocno trzymając pochodnię, tak żeby mi nie wypadła. Niby mieliśmy światli ale to Kimi teraz dysponowała lepszym wzrokiem.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Tym razem nie pozwoliła mu iść przodem, wychynęła nieco przed nim rozglądając się a uszy niczym radary chodziły w różne strony próbując wyłapać coś więcej niż tylko powiew wiatru. Skoro jest przeciąg to gdzieś musi być dostęp do świeżego powietrza.
Smyrnęła kilka razy Lucasa swoim długim ogonem po nodze, korytarz nie był za szeroki i czasami ciężko było się zmieścić we dwójkę w szeregu.
- Przed nami trzy rozgałęzienia. - Uprzedziła go zanim dojdą i światło pochodni rzuci cień na tunele. Wyglądały niemalże identycznie. Spojrzała bardziej do góry u każdego na nad wejściem był wyryty inny symbol. Nie potrafiła jednak określić co one oznaczają.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Zaśmiałem się czując ogon kitajca na swojej nodze - Może będziesz szła przodem? - zaproponowałem dając więcej światła do przodu wyciągając rękę.
Zmrużyłem oczy aby lepiej przyjrzeć się rozgałęzieniu, gdy do niego dotarliśmy przybliżyłem pochodnie do znaków. Przyjrzałem się im uważnie i usiadłem na ziemi ściągając plecak - No to teraz poszukajmy - powiedziałem wyciągając księgi zabrane z domu Sylvana. Przeglądałem wszystkie papiery szukając tych znaków, trochę ciężko była ale jakoś dawałem radę. Trochę mi to zajęło ale znalazłem, pozbierałem papiery z powrotem je chowając. Pogłaskałem koteczka - Tędy - powiedziałem przybierając pozę poszukiwacza przygód. Ruszyłem bocznym korytarzem.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Usiadła tuż obok niego i zerkając mu przez ramię by wychwycić jakiś ciekawy zapis. Czy udało jej się coś z tej książki a potem zwitków papierów wyczytać sensownego? W pewnym momencie nawet pomagała mu wyszukać rycin przedstawiających symbole, które pasowałyby do tych na korytarzu.
Zrównała się z nim idąc tuż obok jego lewej nogi. Puchata, włochata kulka co rusz się o niego ocierała ale nie zamierzała wyjść teraz przed nim. O wiele lepiej szło się w świetle. Tutejsze ściany korytarz porastał mech, dało się wyczuć w powietrzu unoszącą się wilgoć. Czyżby jakieś przecieki? A może w pobliżu jest jakiś niewielki zbiornik wodny? Ciężko to było teraz jednoznacznie stwierdzić.
- Po eksploracji tego "więzienia" co zamierzasz dalej robić? -Jakoś wcześniej nie zastanawiała się nad tym jak ich dalsze losy się potoczą. Czy dane im będzie się rozdzielić, ona nadal miała swoją misje do wykonania. Trochę przykro byłoby się rozstać ale na siłę nie zamierzałaby go zatrzymywać.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

A mogła i wyczytać coś na temat boga, który powinien się tutaj znajdować ale bez żadnych konkretnych wiadomości.
Ruszyliśmy dalej w drogę, czując co jakiś czas Kimi uśmiechałem się szerzej. Zatrzymałem się ponownie przykładając rękę do ściany nieco się krzywiąc. Mech... No nic. Zamknąłem oczy, skupiłem się używając duchowego dotyku. Sprawdziłem jak droga dalej, wskazywało że na prawdę jesteśmy tutaj sami. Otworzyłem ślepia zebrałem nico ściennego porosta już idą, popatrzyłem się na koteczka - Zaraz powinniśmy dojść - powiedziałem wesoło, kiedy tak machała ogonem miałem ochotę go złapać.
Na zadane pytanie wzruszyłem ramionami - W sumie to nie wiem - podrapałem się po skroni - Jeszcze nad tym nie myślałem. A co? - odpowiedziałem. Po takiej tułaczce po tym "więzieniu" dotarliśmy na miejsce. Weszliśmy do wielkiej sali.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Z notatek nie dowiedziała się nic ponad to co już wiedziała. Sapnęła ciężko podnosząc swój kuperek. To więzienie było na tyle duże, że spokojnie pewnie pomieściłoby kilka boskich bytów.
- Tak tylko pytam, jakby ci się nudziło mógłbyś mi pomóc. - Stwierdziła pokrótce. Chwilę później przekroczyli wrota do wielkiej sali. Pierwsze na co zwróciła uwagę to sklepienie, które było dość wysokie. Pokryte stalaktytami lub stalagmitami, właściwie nigdy nie potrafiła zapamiętać różnicy między nimi. Następnie rozejrzała się po sali.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Pomieszczenie było duże, podparte kilkoma filarami. Panowała tutaj ciemność, na ścianach widniały pochodnie, były jednak zgaszone. Na ścianach widnieją różne zdobienia, na największej widnieją dwa kruki. Jeden z lewej strony, drugi po prawej. Między nimi widnieje wielka płaskorzeźba. Widać było, że pomieszczenie było używane i nie tak dawno. Było tutaj kilka bardzo starych drewnianych ław i stołów.
Po drugiej stronie na ziemi widniała inna Płaskorzeźba. Na niej była widoczna krew, była zaschnięta i już dość stara. Zaraz za nią była kolejna komnata, ta zaś wyglądała jakby przez wieki nie była otwierana i jakiś czas temu dopiero to się stało. Wrota były otwarte i pieczęć na nich w kształcie smoka złamana.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Ruiny

Po przekroczeniu sali przybrała ludzką powłokę. Podeszła do jednej z pochodni, która była przytwierdzona do ściany. Wyciągnęła ją i przyłożyła do tej, którą miał Lucas.
- Rozświetlimy trochę te ciemności. - We dwójkę będzie sprawniej a gdy całą salę rozświetli blask westchnie z zachwytu. Jakby nie spojrzeć ktoś odwalił kawał dobrej roboty, rzeźbiąc filary. Przejechała dłonią po jednej z płaskorzeźb. Rozejrzała się jeszcze po wszechobecnych stołach i krzesłach. Dziwne miejsce by robić z tego po części biesiadną salę. Pasowało to jak pieść do nosa. Co jeszcze bardziej wprawiło ją w zdumienie było samo to, że wyglądało jakby ktoś tu całkiem niedawno przebywał, świadczył choćby o tym miejscami starty kurz. Trzymając zapaloną pochodnię zamierzała się rozejrzeć po komnacie, może coś ciekawego rzuci się jej jeszcze w oczy.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Przytaknąłem Kimi z rozświetleniem komnaty, poczekałem aż odpali swoją pochodnię a następnie później udałem się do innych w przeciwnym kierunku co poszła dziewczyna. Jakoś tak wygląd nie zachwycił mnie tak jak koteczka a bardziej zasmucił gdy ujrzałem złamaną pieczęć. Jednak za nim się do niej udałem stanąłem przed płaskorzeźbą pomiędzy dwoma krukami, przyjrzałem się dokładnie. Zobaczyłem, że na łapach tych wilków były jakieś napisy, tak jak na tych okręgach ale nieco już mniej widoczne. Wyciągnąłem notes starannie przepisując litery czy to znaki do niego a później próbowałem je jakoś rozszyfrować. Tak czy inaczej przepisałem częściowo wszystko z okręgów, gdyby jednak nie udało mi się dowiedzieć co tam jest napisane pozostanie mi znalezienie odpowiedniej osoby zdolnej to odczytać.
W końcu podszedłem do płaskorzeźby, która znajdowała się na ziemi. Na niej również dostrzegłem symbole, przewróciłem kartkę w notesie podpisując każdą stronę odpowiednio do wyglądu płaskorzeźb. Tu na szczęście było mniej pisania, uważnie przyjrzałem się całokształtowi. Nachyliłem się a później uklęknąłem dość blisko aby może czasem nie został jakiś zapach od kogo pochodzi ta krew. Miałem nadzieję, a może nawet się łudziłem że one nie będzie należała do Szeryfa. Mogłem wyglądać dziwnie tak jakby modlił się do jakiegoś boga.
Podniosłem głowę zaglądając do komnaty przede mną, wyciągnąłem rękę z pochodnią. Chciałem się lepiej przyjrzeć jej wnętrzu. Podniosłem się - Kimi mimo wszystko bądź ostrożna - powiedziałem do koteczka, powoli stawiając kroki do środka odpieczętowanej komnaty. I z pieczęci zapisałem słowa.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

Kimi
W niektórych zakamarkach mogłaś dostrzec czarne pióra. Samo pomieszczeni wydawało się być większe niż wygląda.

Lucas
Napisy wydawały ci się znajome ale nie byłeś w stanie ich rozszyfrować. Zapach jaki pozostał przy krwi był ci znajomy. Był bardzo słaby jednak nadal do rozpoznania. Była to woń Sylvana. W pomieszczeniu, do którego wchodziłeś mogłeś czuć silną magię. Wnętrze było jednak surowe i nie tak zdobne jak to na zewnątrz.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Śnieżna przełęcz

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)