zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Śnieżna przełęcz

Ruiny

Teren pokryte śniegiem przez większość czasu. Rozciąga się od Ruin aż do przełęczy południowej.

Re: Ruiny

Pierwsza dostrzegła Sylvie i na jej widok skrzywiła się ledwo zauważalnie. Chwilę później pojawił się Lucas niosąc tą biedną dziewczynę. Jej jednej było tylko żal. Odganiała jednak od siebie te myśli, nie chciała się już mieszać i starała się ignorować swoje sumienie. Na słowa chłopaka nic nie odpowiedziała, przyglądała mu się przez chwilę badawczo jakby próbując odgadnąć co też kryje się za tym uśmiechem. Darowała sobie jednak po chwili. Spojrzała na swoje stopy jakby były najbardziej interesującą rzeczą na świecie.
Nie podzielała jego entuzjazmu, było jej zimno. Nie ośmieliła się jednak powiedzieć tego wszystkiego na głos.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Do doliny jesień wkroczyła już dawno temu. Temperatura spadała z każdym dniem o pewną część stopnia. Dookoła panował względna cisza, którą przerwał głośny... krzyk?
-YYYYYYeeeeeeeeelp!
Zaraz potem mogliście usłyszeć jakiś huk i nie duży dym unosząc się niedaleko w lesie.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Ruiny

- W jej stanie to na niewiele zda się tobie, a tym bardziej jako szpieg. Narazie odłóżmy ten pomysł i zostańmy przy tym, że jest moja. - Rzekła wampirzyca rozwijając tym samym wątpliwości odnośnie czytania w myślach i tego co zrobić ze zmiennokształtną.
Stała spoglądając na tą nieco bardziej żywotną zmiennokształtną, gdy usłyszała krzyk, a zaraz potem huk i jeszcze zobaczyła dym. Już dawno przestała wierzyć w przypadki i zbiegi okoliczności, więc i tym razem było to zbyt podejrzane, aby nie zbadać. Pułapka? Być może, choć ten krzyk brzmiał trochę jak pomocy? Spojrzała szybko na Lucasa. Silvia już podjęła decyzję, zamierzała to zbadać.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   77%

Re: Ruiny

Zaśmiałem się słysząc wypowiedź Silvii, no i już wszystko wiem - No dobrze, dobrze - powiedziałem wesoło. Byłem ciekaw kiedy ta dziewczyna się ocknie, no stanowczo niewygodna była.
No pięknie, jak zwykle coś się musi dziać niedaleko nas. Ten krzyk nie przypadł mi go gustu ale nie brzmiał też jak jakiś potwór. A może? W każdym bądź razie trzeba będzie to sprawdzić, wymieniłem spojrzenie z wampirzycą. Przytakując jej skinięciem głowy.
- Idziesz? - zapytałem koteczka nim ruszyłem w drogę.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Ruiny

A kocica w ludzkiej skórze stoi i słyszy. Tak, teraz słyszy o czym rozmawiają a raczej o czym dyskutowali. Nie powiedziała nic na ten temat. Nie dotyczyło ją to i nie zamierzała się wtrącać ani dyskutować. Szkoda jej nerwów i zdrowia. Podskoczyła za to w miejscu słysząc krzyk, no bo kto by się spodziewał krzyków i huków w głuszy? Odruchowo spojrzała w tamtą stronę, skąd unosiła się strużka dymu. Nie miała zbytniej ochoty z nimi iść ale zostać samej też jej się nie uśmiechało.
- Idę. -rzuciła tylko podążając za Lucasem.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

Zaraz po ich zgodzie ruszyła i Silvia. Nie zamierzała nikogo wyprzedzać, trzymała się z boku, może bliżej Lucasa. Spoglądała też co jakiś czas na nieprzytomną zmiennokształtną. Zdecydowanie byłoby wygodniej jakby została w formie sowy, a tak to tylko problem z nią teraz jest.
Byli już blisko, w końcu i krzyk i huk i dym pojawiły się niedaleko. Czy można było już coś dostrzec pomiędzy drzewami? Z pewnością jesień mogła to ułatwiać, w końcu coraz mniej liści na drzewach.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   77%

Re: Ruiny

Dziewczyna zaczęła się wybudzać czując dym, otworzyła oczy i widząc że jest na dworze odruchowo przemieniła się w puchacza. Chciała natychmiast odlecieć lecz zapomniała, że miała uszkodzone skrzydła. Wydała z siebie cichy dźwięk, tak jakby jęknięcie z bólu.
Zioła podane przez chłopaka wciąż działały dlatego Somali mogła racjonalnie się zachować. Rozejrzała się i zobaczyła, że jest niesiona przez chłopaka. Nastroszyła pióra dzióbiąc go po rękach z nadzieją na uwolnienie się. A gdyby tak się stało starałaby się uciec do nich jak najdalej, niestety piechotą ale w międzyczasie starałaby się wyleczyć swoje skrzydła.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   55%

Re: Ruiny

Uśmiechnąłem się wesoło widać, że Kimi idzie z nami. Obejrzałem się na wampirzyce i także się uśmiechnąłem. Poprawiłem dziewczynę na rękach ruszając dalej w las.
Będąc już blisko dało się poczuć dokładnie woń dymu co nie była zbyt przyjemna i wtedy nasza ptaszek się obudził. Chciałem coś do niej powiedzieć, kiedy nagle przemieniła się w sowę co mnie nie powiem zaskoczyło. Dzięki zwinności udało mi się ją złapać i przytrzymać dopóki nie zaczęła mnie dzioba - Ałaa- powiedziałem już trochę mniej wesoło - Przestań - próbowałem jakoś ją utrzymać ale kiedy po raz kolejny jej dziób trafił w moją rękę automatyczne pościłem zwierzaka.
Patrzyłem się jak sowa komicznie skacze.

Z/t.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Poprzednia strona

Powrót do Śnieżna przełęcz

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)