zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager  »  Zamek  »  Pokoje sypialne

Pokój gościnny nr 12

Re: Pokój gościnny nr 12

-No cóż, był beznadziejny i tyle- Wzruszył lekko ramionami- Dzieciak też widać nie potrafił wychować- Czy to przytyk? Może. Podszedł bliżej Wiktora i spoglądał na niego bezustannie.
-Spłodzili cię po to aby pokazać innym, że buntownik może dogadać się z władzą. Coś ala karta, nie łączyło ich nic, ani miłość ani jakieś inne uczucie. Spłodzono cię bez miłości. Sylvan zabił twoja matkę a czy cie uratował? Możesz tak uważać, to było wykalkulowane. Zostawiając was oby na śmierć okryłby się hańbą, ratując ją musiałby być posłuszny a dzieciak? W oczach innych może być odbierany jako ojciec, który ratuje dziecko- Mówił to że spokojem, nie dało się w nim wyczuć żadnych emocji.
-Nigdy cię nie kochał, wręcz przeciwnie, nienawidził cię ale nie mógł zabić bo Dymitr mu nie pozwoliłby na coś takiego- Tego to pewnie nikt mu nie powiedział. Dzieciak mało się uczył i robił same kłopoty i bawił się w beztroskie życie.
-Byłem z nim większość jego życia, przed twymi narodzinami, wszystko wiem, wszystko widziałem i słyszałem a co najważniejsze, znałem jego uczucia- W końcu w pewien sposób dzielił się nimi czy chciał czy nie.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Pokój gościnny nr 12

Dowiedziawszy się kto odwiedził włości Lorda zdenerwowałem się, powarkiwałem całą drogę. Dokładnie tak samo bezmyślny jak ojciec, furkałem pod nosem. Skrzywiłem się od bólu jaki promieniował z rany a do tego ta woń. Wrah!
Potrząsnąłem głową kilka razy, musiałem się doprowadzić do ładu przed spotkaniem. Wziąłem głębszy oddech próbując usunąć grymas z twarzy. Zapukałem do drzwi, nie czekając na odpowiedź wszedłem do środka - Młody czy Ty... - urwałem widząc kto jeszcze jest w pomieszczeniu. Wyprostowałem się a zaraz po tym skłoniłem - Lordzie - rzekłem ze spokojem, spojrzałem na dorosłego mężczyznę bez lęku. Teraz mi było wszystko jedno ale szczeniaka trzeba nieco postawić do pionu.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Pokój gościnny nr 12

Trochę się tam zaczynałem wkurzać, a raczej gotować w środku. Od spotkania z tymi duchami czy tam zjawą miałem pewne problemy z kontrolowaniem agresji.
Jednak to nie tak, że mu wierzyłem i dlatego się wkurzałem.
- Ojciec mnie kochał... - Powiedziałem powstrzymując rosnący we mnie gniew.
- I kocha. - Dodałem hardo.
- Znam go lepiej niż ty jak widać. - Dodałem biorąc głębszy wdech na uspokojenie się.
Po co mu to było? Przemknęło mi przez myśl. Serio nie kumałem teraz całej tej szopki.
Wtedy to poczułem, smród zgnilizny? Wampir? Włoski na skórze zjeżyły mi się.
- Wuj... Fenrir... - No tak, mogłem się domyślić, że gdzie ojciec to i on, ale czy on to on?
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   85%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Pokój gościnny nr 12

-Nie znałeś go w ogóle, nie rozmawiałeś nim szczerze od wielu lat- Odwrócił się i spojrzał na Fenrira.- Idź do siebie po ślubie zajmę się tobą- Teraz nie miał ochoty poświęcać swojej mocy na leczenie mężczyzny. Mógł się szybciej zjawić a nie w takiej sytuacji.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Pokój gościnny nr 12

Ani drgnąłem - Wybacz Lordzie ale nie do Ciebie tutaj przyszedłem - rzekłem spokojnie, patrząc się na Darka. Gdybym chciał to już dawno bym go znalazł tym bardziej, że jest tutaj cały czas - A po za tym, ma mieć Pan ślub. A mało czasu zostało na przygotowanie się do niego - ciągnąłem dalej - Przypilnuję szczeniaka, A Pan niech się już idzie szykować - skwitowałem na koniec.
Byłem poważny a gniew z dusiłem w sobie, teraz nie czas na to. Rana nie pachniała ładnie ani nie przestawała boleć co nie znaczy że ten młody młokos da sobie ze mną radę. Stałem na baczność a ręce miałem jeszcze za sobą.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Pokój gościnny nr 12

Szczerze, to mi się nie chciało już z nim gadać. Tylko mnie wkurzać zaczynał, co zabawne podobnie jak ojciec jak się ostatnim czasem często kłóciliśmy. Miał tak samo, od gówniarzy i nieuków zdarzało mu się mnie wyzywać, heh, dziwne uczucie. Czy to już wtedy mówił przez niego ten żmij?
Przyjrzałem się Fenrirowi. Co mu było? Jechało z daleka, hm. I widać, że charakter też mu się wyostrzył, czy to był jeszcze wujek, czy tak ten lord działał na wszystkich?
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   85%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Pokój gościnny nr 12

-Dzieciak nie może opuścić zamku- Rzucił tylko do Fenrira i wyszedł z pokoju. Przynajmniej nie będzie musiał czuć tej paskudnej woni. Skierował się gdzieś dalej.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Pokój gościnny nr 12

- Dobrze - odpowiedziałem, skłoniłem się ustępując przejścia Lordowi, otworzyłem mu drzwi i zamknąłem za nim.
Przeciągnąłem się z grymasem, czekając aż Darek odejdzie nieco dalej. Spojrzałem gniewnie na Wiktora -Czy Ty na prawdę nie masz oleju w głowie? - rzuciłem podchodząc do szczeniaka. Zdzieliłem go po łbie - Po jakiego diabła tu przylazłeś? - jaki i ojciec tak i syn. Obaj byli lekko myślni, pokręciłem głową patrząc na młodego. Nie ukrywałem złości i rozczarowania potomkiem Sylvana.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Pokój gościnny nr 12

Obserwowałem lorda, żmija, Sylvana czy jak on tam się teraz zwał, a gdy wyszedł zacząłem obserwować wujka, Fenrira, czy no właśnie...
Gdy podszedł uchyliłem się przed jego ciosem. No bez przesady, nie jestem już małolatem.
- Jakbym miał wybór. - Rzuciłem krótko w odpowiedzi.
- Po co ty tu jesteś? - Rzuciłem w odpowiedzi pytanie.
- Zresztą, mam się przygotować do ślubu. - Powiedziałem bez przekonania. Niby tamten gościu wcześniej mówił, że mam się ubrać i zejść i tak dalej, ale czy mi się chciało? Może trochę ciekawy byłem, a przy okazji rozejrzę się trochę po tym zamku.
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   85%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Pokój gościnny nr 12

Warknąłem kiedy młody się uchylił, zmierzyłem go wzrokiem unosząc jedną brew do góry - Wybór zawsze jest - rzekłem bacznie go obserwując.
- Żeby Cię pilnować - odpowiedziałem krótko a jeden kącik ust powędrował do góry.
- To na co czekasz, szykuj się - stanęłam przy drzwiach dając Wiktorowi więcej miejsca. Splotłem ręce na klatce piersiowej, ten smród dawał mi się we znaki tak jak i rana. Przeklęta zjawa i ci popaprani medycy stąd nic nie potrafią zrobić dobrze.
Byłem czujny mimo wszystko a szczeniak niech se myśli co chce. Najwyżej później zrobię to po co przyszedłem.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pokoje sypialne

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)