zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager  »  Zamek

Korytarze i schody

Stary zamek znajdujący się w sercu doliny. Dzięki położeniu na wzniesieniu, które otoczone jest rzeką, jest bardzo dobrym miejscem do obrony jak i obserwacji. Jest widoczny z prawie całej dolinki. Wewnątrz jest umeblowany w starym stylu. Pełno tutaj drewnianych dębowych mebli czy bogato zdobionych tkanin.

Re: Korytarze i schody

Przemierzała niespiesznie korytarz, wszędzie za oknem widziała tą mgłę, przez to miała wrażenie jakby cały zamek oderwał się od rzeczywistości i utknęli w jakimś innym wymiarze.
- Coś okropnego. -burknęła pod nosem próbując kogokolwiek znaleźć by dowiedzieć co się dzieje. W pewnym momencie poczuła jakby trzęsienie ziemi. Chwyciła się pobliskiego parapetu by się nie przewrócić. Nie wiedziała co się dzieje, irytacja i niepokój narastał z każdą minutą.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Korytarze i schody

- Panienka Anisse, wszystko w porządku? - Do czarodziejki podeszła jedna ze służek, która przynosiła dziewczynie jedzenie jeśli nie schodziła do sali jadalnej lub sprzątała w jej pokoju.
- Proszę pozostać w zamku, może wróci panienka do swojego pokoju? - Kobieta wyciągnęła dłoń, aby pomóc czarodziejce.
- Nie wiem co się dzieje, ale ta mgła... - Kobieta z trwogą spojrzała na widok, a raczej jego brak za oknem.
- To coś niepokojące, ale nasz lord na pewno temu zaradzi, wiec proszę wrócić do pokoju. Przynieść coś panience do niego? - Kobieta była wyraźnie wystraszona, ale starała się zachować chociaż pozory opanowania.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Korytarze i schody

Blondyna wyciągnęła dłoń pokazując by służka nie podchodziła bliżej ani tym bardziej jej nie dotykała. Mimo obecnego wątłego zdrowia i wychudzenia miała nadal w sobie tyle uprzedzenia do innych i godności by nie prosić o żadną pomoc. Choć nigdy nie burknęła czy narzekała na to, że w pewien sposób służka o nią dbała. Zachowywała niezbędny dystans ograniczając kontakty do zbędnego minimum. Trzęsienie ustało i mogła się wyprostować tym razem opierając jedną dłonią o ścianę.
Kobieta nie wiedziała co się dzieje, nie przyda się jej chyba, że powie gdzie jest Dariusz. A do pokoju nie wróci, za długo tam przebywała. Musieliby zaciągnąć ją tam siłą.
- Gdzie jest lord?
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Korytarze i schody

Służka chwilę zwlekała z odpowiedzią.
- Na placu. - Powiedziała w końcu i spojrzała ponownie w stronę okna. Można było zobaczyć sylwetki smoków, które zioną ogniem. Ten niknął gdzieś we mgle. Krzyki? Tak przytłumione krzyki dochodziły z terenów za oknem.
- Na wszystkich bogów. - Teraz już kobieta nawet nie próbowała ukrywać przerażenia.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Korytarze i schody

Dostrzegła zionące ogniem smocze sylwetki, na zewnątrz musiała się dziać jakaś gruba impreza. Wciągnęła nosem powietrze przez chwilę analizując i rozważając wszystkie za i przeciw.
Któż byłby taki zuchwały by rzucić wyzwanie smoczemu władcy?
- Schowaj się. - Rzuciła do służki a sama wyciągnęła różdżkę zaciskając na niej swoją chudą dłoń. - Po wszystkim, napiłabym się zielonej herbaty... - Wiedziała, że ta raczej nie nadaje się do walki więc wydała jej rozkaz by przeżyła. W pewnym stopniu można to uznać za podziękowanie za opiekę podczas choroby. Westchnęła ciężko i zbierając się w sobie ruszyła pośpiesznym krokiem na dziedziniec.
z/t
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Korytarze i schody

Zamknęła za sobą drzwi i rozejrzała się wokół. Był to rzadko uczęszczany korytarzy, zwykle pojawiała się tu tylko służba. Nie prowadził do niczego konkretnego, prócz wyjścia do ogrodu. Z niego wychodziło się na główny korytarz, zaraz obok jednego z wejść do Sali Jadalnej. Tam właśnie podeszła dziewczyna i zajrzała do Sali. Nie bardzo wiedziała czego i gdzie ma szukać, ale w zamku było mniej dziwnie, więc jeśli ma tu coś być to pewnie będzie dostawać od reszty.
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Korytarze i schody

W zamku również była mgła, choć nie tak gęsta jak na placu. Unosiła się w powietrzu i brodziło się w niej jak w szarej chmurze.
Ktoś nagle przebiegł bocznym korytarzem, z oddali dobiegł krzyk. Na korytarzu, gdzie była Erin pojawiła się służka. Dziewczyna mogła kojarzyć ją z widzenia. Jej fartuch był zakrwawiony, a jej ramię w czerwieni.
- Oni tu są... - Powiedziała słabo i osunęła się po ścianie na podłogę. Żyła, ale traciła dużo krwi.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Korytarze i schody

Najwyraźniej mgła wdarła się do środka razem z uciekającymi ludźmi. Zjawy chyba też dały radę wejść, bo jeszcze nim Erin dobrze się rozejrzała, do korytarza, w którym stała wbiegła zakrwawiona kobieta.
Westchnęła zrezygnowana. Czy oni w ogóle potrafili się bronić? Jak te wszystkie kobiety przeżyły do tej pory? Jako wilkołak czy wampir chyba powinny dać radę się jakoś bronić. Rozumiała część zmiennokształtnch, ale ci z mniejszymi, mniej groźnymi formami mogli się pochować, a czarodzieje... No tu rozumiała młodszych, tych co nie zdążyli pójść do szkoły, nie poszli też do akademii, choć tu uważała, że mieli taką możliwość, więc to nadal ich wina.
Kucnęła przy kobiecie i podniosła jej głowę, chwytając ją za brodę. Była przytomna. Wycelowała w kobietę różdżką i rzuciła zaklęcie Ferula. Chciała opatrzyć jej najpoważniejsze rany i ruszyć dalej. Nie miała czasu na użalanie się nad rannymi.
Gdy już ją opatrzyła, wstała i ruszyła przed siebie. Cały czas szła z różdżką przygotowaną do rzucenia zaklęcia tarczy, bądź innego w razie potrzeby.
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Korytarze i schody

- Dziękuję. - Odpowiedziała kobieta.
Rany zostały opatrzone, jednak służka wciąż była blada i czuła się źle, ale chyba jaj życiu już nie zagrażało niebezpieczeństwo poza wałęsającymi się po zamku duchami. Jednego z nich Erin mogła zobaczyć jak przenika pomiędzy ścianami, ale chyba jej nie dostrzegł.
- Nie idź w stronę lochów, tam jest ich najwięcej. - Ostrzegła kobieta czarodziejkę, może w ramach podziękowania.
W tym czasie na korytarzu pojawiła się inna służka z różdżką w dłoni. Podbiegła do leżącej, wyglądało na to, że ją zna.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Korytarze i schody

Nie odwróciła głowy, ale kątem oka podążyła za zjawą. Zniknęła, dobrze. Byłoby kiepsko, gdyby je zauważyła.
- Zdaje się, że właśnie to jest mi potrzebne. - Napewno nie gromadziły się tam bez powodu. Może po rozkazie Lorda, by znaleźć przewodnik ruszyły by go chronić.
Odwróciła się gwałtownie, widząc jak coś się do nich zbliża. Wyciągnęła różdżkę przed siebie, ale zaraz ją opuściła widząc służkę.
- Zabierz ją do Sali Jadalnej. Zabierzcie tam jak najwięcej ludzi, ci to potrafią używać magii, niech ustawią tam bariery. - Że też musiała ich organizować. Rozpierzchli się po zamku i mamy problem.
Po tym od razu ruszyła dalej. Kierowała się właśnie w stronę lochów, czuła, że musi to sprawdzić. Cały czas była też gotowa by się bronić, albo atakować.
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zamek

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)