zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager  »  Zamek

Stajnie

Stary zamek znajdujący się w sercu doliny. Dzięki położeniu na wzniesieniu, które otoczone jest rzeką, jest bardzo dobrym miejscem do obrony jak i obserwacji. Jest widoczny z prawie całej dolinki. Wewnątrz jest umeblowany w starym stylu. Pełno tutaj drewnianych dębowych mebli czy bogato zdobionych tkanin.
Do zamku prowadzi szlak biegnący przez Leśną Głuszę w Mrocznej Kniei.

Re: Stajnie

-Skierujmy się do pokoju- Ni to prośba ni to polecenie. Sam Dariusz odwrócił się i dał się złapać pod ramię. Zaczął iść na plac.
-Będę musiał w takim razie popracować nad większą garderobą- Trochę było mu to nie na rękę. Nie traktował takich spraw poważnie. Jednak skoro ludzie przywiązują tak bardzo do tych spraw wagę...
-A ty dalej drążysz- Dodał spoglądając na nią kątem oka- Nie będzie już ludzkiej straży- powiedział ostro- Ludzkie ciała są za słabe i zbyt podatne na obrażenia dlatego wszyscy strażnicy zostali przemienieni i moja wola jest ich wolą- Może to wydawać się bezlitosne jednak dla Dariusza ludzkie życie nie miało większej wagi.


// pisz na placu lub korytarzu lub pokoju
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Stajnie

Przyszedłem do stajni przywitałem się ze stajennym i poszedłem przywitać się z chłopakami. Oporządziłem ich, nakarmiłem i napoiłem. Posiedziałem przy wierzchowcach odpoczywając, nabierając siły. Dałem im po jabłku, sam także jedno zjadłem. Było soczyste, słodkie o chrupkiej skórce. Uśmiechnąłem się pod nosem ale jednak zaraz spoważniałem. Wstałem na równe nogi, trochę za długo u nich przesiedziałem. Czas wracać do pracy. Poklepałem wierzchowce po szyi i wyszedłem.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBrak lewego oka.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   66%
Poziom Mocy:
   51%

Re: Stajnie

Chłopak obudził się kiedy wszystkich zganiano. Chciał odnaleźć Wiktora, po to tu przybył. Ukrył się w stajni. Nie chciał zostać stad wywalonym. Czuł się dość zmęczony ale nie miał zamiaru od tak poddawać się. Nie wybaczył by sobie tego.
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Stajnie

Przeszedłem przez portal trzymając ich na swych barka, ułożyłem towarzyszy bezpiecznie przed boksami. Przywitałem się z wierzchowcami, oba już wcześniej były wyczyszczone. Teraz je szybko osiodłałem, Iseret ułożyłem na grzbiecie Dantego zaś na Blacku położyłem Wiktora. Zabezpieczyłem ich z każdej strony aby żadne z nich nie spadło z grzbietu rumaka.
Otworzyłem księżycowy most, poprawiłem plecak złapałem za wodzę.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBrak lewego oka.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   66%
Poziom Mocy:
   51%

Re: Stajnie

Odpoczynek Zacharego przerwał otwierający się księżycowy most. Od razu wstał i przysunął się aby zobaczyć kto się zjawia. Sam jednak nie chciał być zauważonym. Widząc Fenrira i nieprzytomne dwie osoby warknął pod nosem.
-Gdzie ich zabierasz- Rzucił wychodząc ze swego ukrycia. Sam były dowódca był po stornie tego typa a teraz brał tych dwoje ze sobą.
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Stajnie

Miałem już przejść przez most kiedy usłyszałem znajomy głos. Obejrzałem się zauważając intruza - Jak chcesz pomoc to choć, nie będę Ci tutaj tłumaczył wszystkiego. Po drugiej stronie to zrobię. - wskazałem na wodze koni a później na portal. To nie było najlepsze miejsce na stanie i gadanie. Całą akcję trzeba zrobić szybko nim ktokolwiek się zorientuje, że ich nie ma.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBrak lewego oka.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   66%
Poziom Mocy:
   51%

Re: Stajnie

Zachary nie do końca był przekonany czy powinien mu zaufać. Zdecydował jednak to zrobić dla dobra chłopaka. Skinął jedynie głową ruszył tak jak mówił Fenrir i z nim przekroczył most.
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Stajnie

W oczekiwaniu na odpowiedź chłopaka rozglądałem się czy na pewno nikt nas nie widział. W międzyczasie częściowo zamaskowałem nasz zapach. Kiedy ten przeszedł przez portal puściłem przodem konie, które spokojnie bez pośpiechu przeszły. Sam jeszcze się rozejrzałem i przeszedłem przez most zamykając go za sobą. A most przeniósł nas tutaj
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBrak lewego oka.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   66%
Poziom Mocy:
   51%

Re: Stajnie

Zamierzała wrócić do zamku, coś jednak pchnęło ją w te stronę. Krwawiła, choć po drodze uspokoiła się na tyle, by stwierdzić, że rana nie jest tak poważna za jaką uznała ją w pierwszej chwili. Serce obijało jej się o żebra, z każdą chwilą jednak wracała do siebie. Nie mogła panikować, nie miała na to czasu, a co najważniejsze możliwości.
Po przekroczeniu progu stajni przywitało ją głośne szczęknięcie. Zostawiła Rema pod opieką stajennych na czas ślubu i jak widać nadal tu był. W dodatku z tego co widziała, był nakarmiony i chyba zadowolony. Boks Jibrila stał na wpół otwarty, tak by zwierzę samo nie wyszło, ale jednocześnie by pies miał dostęp do wnętrza.
Uśmiechnęła się i kucnęła by przywitać się z pupilem. Zaraz potem podeszła do hipogryfa, nie przytulała go, poplamienie wszystkich i wszystkiego w koło chyba nie było najlepszym pomysłem.
Odwracając się zobaczyła stajennego wpatrzonego w nią ze zdziwieniem. Adrenalina i szok już opadły, teraz zaczynała czuć ból. Mimo to posłała mu jakiś tam koślawy uśmiech i przywołała do siebie. Przekazała mu książki, polecając by odniósł je gdzie trzeba, koc rzuciła gdzieś z boku, zamierzała go tu zostawić. Została jeszcze chwilę ze zwierzętami i zabierając Rema ruszyła do pokoju. Po drodze zaczepiła jeszcze jedną ze służek prosząc o coś przeciwbólowego.

//zt
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Rany i odrapania na lewej stronie twarzy.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   73%
Poziom Mocy:
   18%

Re: Stajnie

I tu dotarła, choć w to miejsce zdecydowanie z większą przyjemnością. Nie mogła sobie odmówić chwili zabawy z Jibrilem i tym razem przytulenia go, gdy już nie barwiła na czerwono wszystkiego wokół. Wtuliła się w jego pióra. Wyszła na chwilę z boksu, by rzucić konieczne zaklęcie, wcześniej wymierzając odpowiednie miejsce, co by objąć przewidywany obszar. Wróciła do hipogryfa i zaczęła go powoli szczotkować. Sprawiało jej to przyjemność i relaksowało. Jibril widocznie też był zadowolony. Nakarmiła go i wypuściła z boksu, został jej właściwie jeszcze jeden obszar w ogrodzie, dlaczego by więc go nie zabrać? Nie siodłała go, nawet nie zakładała lonży, nie było takiej potrzeby. Wyprowadziła go na zewnątrz i ruszyła dalej.

//zt
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Rany i odrapania na lewej stronie twarzy.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   73%
Poziom Mocy:
   18%

Poprzednia strona

Powrót do Zamek

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 4 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 4 gości (dane z ostatnich 5 minut)