zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager  »  Zamek

Wieża

Stary zamek znajdujący się w sercu doliny. Dzięki położeniu na wzniesieniu, które otoczone jest rzeką, jest bardzo dobrym miejscem do obrony jak i obserwacji. Jest widoczny z prawie całej dolinki. Wewnątrz jest umeblowany w starym stylu. Pełno tutaj drewnianych dębowych mebli czy bogato zdobionych tkanin.
Do zamku prowadzi szlak biegnący przez Leśną Głuszę w Mrocznej Kniei.

Wieża

Jedna z trzech wież. Tutaj zostało górne pomieszczenie dostosowane na potrzeby Ptaka Gromu. Jednak aby dostać się na górę trzeba pokonać całe mnóstwo schodów.
Tkacz Losu
Administrator
Avatar użytkownika
MG
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wieża

Wilk dotarł do wieży, w której gościł Grom. Tego w tym momencie nie było. Zapewne szybował gdzieś w pobliżu gór. Wilk zasiadł przy jednym z "balkonów" przez które ptak mógł tutaj się dostać. Spoglądał w stronę wilczej doliny.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Wieża

Stojąc u progu rozejrzałem się za towarzyszek, którego ostatecznie nie było u siebie w zamian za to stał tam wilk. Poczułem ukłucie gdzieś w środku przypominając sobie zwierzaka, którego wychowałem od małego a od tak pozostawiłem samego sobie. Przeniosłem wzrok na smolistą istotę stojące na balkonie, podszedłem bliżej. Będąc cały czas na baczności nie wiedząc co mnie może czekać ze strony wilka. Skierowałem swój wzrok tam gdzie i on, tam gdzie kiedyś był mój dom i niejednego mego krewniak. Tam gdzie odbyła się żeś na niewinnych. Zmrużyłem oczy - Po co mnie tutaj przyprowadziłeś? - rzekłem spokojnie powoli normując oddech.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBrak lewego oka.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   66%
Poziom Mocy:
   51%

Re: Wieża

ObrazekWilk spoglądał cały czas przed siebie. Lekko poruszył ogonem.
-Chciałem prosić cie o wybaczenie- Usłyszałeś od wilka, który nie spoglądał w twoja stronę. Głos mogłeś rozpoznać. Był to twój stary kumpel. Mimo, że wilk był koło ciebie, był niematerialny jednak widoczny.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Wieża

Słysząc ten głos, jego głos otworzyłem szerzej oczy. Nie mogłem uwierzyć w to co usłyszałem ale przecież nie mam skazy to i on jest prawdziwy, ukląkłem przy nim na jedno kolano - Daj spokój, było minęło - rzekłem spokojnie patrząc się tam gdzie kiedyś był dom. Rysy mojej twarzy stwardniały - Powiedz mi, Ty żyjesz? Można Cię jakoś wrzucić z powrotem do ciała? - musiałem to wiedzieć. Nie byłem pewny co to tego czy żyje ale duchem też nie jest, więc może jakoś się da go wepchnąć do swojego ciała.
- Spójrz - wyciągnąłem rękę lekko rozwijając skórzane pasy tak aby ukazać brak skazy zaraz po tym zamaskowałem rękę z powrotem - Teraz będzie inaczej a do tego trzeba jakoś stąd wydostać Twojego syna i Iseret ale wszystko po kolei - usiadłem obok przyjaciela. A o pewnej rzeczy pogadam z nim innym razem.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBrak lewego oka.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   66%
Poziom Mocy:
   51%

Re: Wieża

Obrazek- przyczyniłem się do wielkiego zła- Powiedział i westchnął. Zaś po pytaniu Fenrira spojrzał na niego i lekko poruszył uchem.
-Nie czuje głodu, bólu czy pragnienia, to chyba nie żyję- Ni i nie jest cielesny- Póki me ciało żyje to jakoś tak ale nie wiem jak- Nie tego wyszukiwał nie wie tej rzeczy. Uwieziony był i nie miał jak zapytać kogokolwiek w zaświatach. Widząc, że Fenrir pozbył się skazy, na pysku wilka pojawił się lekki uśmiech.
-W końcu jesteś wolny- Rzekł do przyjaciela.
-Mój syn...- Mruknął i znów spojrzał w stronę gór- Nawet nie wiem czy bym go poznał- Nie pamiętał go, ostatnie to jak był małym dzieckiem.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Wieża

- Tego nie mogę zaprzeczyć ale Ciebie zawsze się imały takie rzeczy. - taka była prawda, od dziecka zawsze się pchał tam gdzie nie trzeba, czy życie go na to skazywało. Tego nie wiem. Wysłuchałem go - To w takim razie trzeba je jakoś utrzymać przy życiu dopóki nie odnajdziemy sposobu na to, żebyś wrócił całkowicie - rzekłem spoglądając na przyjaciela.
- Zgadza się - przytaknąłem mu z lekkim uśmiechem - Uwierz mi na pewno go poznasz, jest tak samo uparty jak Ty - cicho się zaśmiałem - Widać, że płynie w nim Twoja krew - zastanowiłem się chwilę. Uniosłem wzrok ku górze spoglądając w niebo - Dlaczego teraz przyszedłeś? I czy jak uda mi się wydostać stąd to na wolności też mi się pojawisz? - to było istotne dla mnie tym bardziej teraz.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBrak lewego oka.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   66%
Poziom Mocy:
   51%

Re: Wieża

Obrazek-Widać taki był mój los- no co miał na to poradzić. Sylvan pchał się gdzie nie trzeba ale lubił ryzyko i tyle.
-Chciałbym go zobaczyć ale z drugiej strony nie mam na to odwagi. Zawiodłem go i to nie jeden raz- Tak to czuł i nie był z tego powodu zadowolony czy szczęśliwy. Nie poświęcał mu tyle czasu ile powinien.
-Wcześniej nie mogłem. Jak oddałem siebie mu... Otaczała mnie ciemność. Nie słyszałem nic i nic nie widziałem-Westchnął- Jestem wolny, Mogę być gdzie chce- No w teorii, w praktyce nie miał okazji tego sprawdzić.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Wieża

- Oj daj spokój, Wiktor na pewno ucieszy się na Twój widok a po za tym zawsze wszystko możecie naprawić - gdybym mógł to walnąłbym go po tym łbie - On w Ciebie wierzy i to powinno Ci wystarczyć - z ręką na sercu mogłem to powiedzieć. Widać było po młodym jak bardzo sam chciał aby ojciec wrócił.
Słysząc jego słowa zacząłem się zastanawiać, oddał siebie mu ale nie do końca - Jak to oddałeś siebie mu? Gdybyś tak zrobił to by Cię tu nie było, na pewno byś umarł... - zamilkłem. Głowa aż mnie rozbolała, pomasowałem dłońmi skroń - Chyba, że to nie było oddanie całkowite - mruknąłem pod nosem ale czy tak się da? Czy oddając siebie nie oddajesz się w pełni? To było zbyt mocno skomplikowane jak dla mnie, spojrzałem na Sylvana - Muszę odnaleźć Silvie, może ona coś więcej będzie wiedziała na ten temat - rzekłem spokojnie, ona zawsze coś z czymś mieszała itp. Najpierw to muszę ustalić sobie plan działania, tylko od czego zacząć? Ech... Pokręciłem głową patrząc na przyjaciela - No to teraz żeś się wpakował po uszy stary towarzyszu - powiedziałem żartobliwie. Dawno u siebie nie słyszałem tego tonu.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBrak lewego oka.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   66%
Poziom Mocy:
   51%

Re: Wieża

Obrazek- Niby jak? Jestem martwy, to już koniec- No nie widział jak by to miało wyglądać. Miał latać za młodym i co szpiegować go czy tam nauczać?
-Przecież umarłem- Spojrzał na Fenrira trochę zbity z tropu- Jestem duchem, mogę cie przelecieć- nie zważał na to jak te słowa mogły zabrzmieć.
-Silvie?- Wilk był widocznie zaskoczony- Pewnie się zmieniła...- Westchnął. Też nie pamiętał ostatnich lat ale czy to było ważne?
-Ja? No wiesz co..- Rzucił jakby to urażonym tonem- Jakbym mógł to teraz bym cie zepchnął z tej wieży - dodał pokazując mu język.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Następna strona

Powrót do Zamek

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)