zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager  »  Zamek

Kuźnia i warsztat kuśnierski

Stary zamek znajdujący się w sercu doliny. Dzięki położeniu na wzniesieniu, które otoczone jest rzeką, jest bardzo dobrym miejscem do obrony jak i obserwacji. Jest widoczny z prawie całej dolinki. Wewnątrz jest umeblowany w starym stylu. Pełno tutaj drewnianych dębowych mebli czy bogato zdobionych tkanin.

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Skinąłem głową biorąc kartkę z wymiarami, odprowadziłem wzrokiem Jegomościa zabierając się do pracy. Zawołałem jednego ze sługusów Lorda, mówiąc im że mają przynieść jak najszybciej drewno sosnowe. Podałem wymiary jakie ma być duże oraz jaki wad ma nie posiadać owy kloc. Sosna jest najbardziej odpowiednim do tego drewnem, jest wyjątkowo wytrzymała na powstające naprężenie podczas jazdy. W czasie kiedy oczekiwałem na towar, wykroiłem z innego płata skóry części potrzebne do powstania juk. Wszystko sprawnie połączyłem ale długość pasa zostawiłem na koniec.
Gdy otrzymałem drewno obejrzałem je starannie czy nie posiada żądnej skazy nabytej jak i naturalnej. Z zadowoleniem mogłem stwierdzić, iż ten się nadawał. Wyrzeźbiłem z niego terlicę co zajęło mi sporo czasu, więcej niż się spodziewałem ale nim jednak zacząłem okładać je skórą wybrałem się z nim do stajni.
Zapytałem stajennego, który koń należy do Dariusza. Wszak gdy już wiedziałem, który to poszedłem do niego. Przed wejściem do boksu, odstawiłem na bok terlicę. Otworzyłem drzwi prowadzące do rumaka, zapałem go pewnie za kantar łagodnie głaszcząc aby się uspokoił. Wyprowadziłem wierzchowca z boksu zakładając na niego wczesny wytwór jego siodła, chciałem sprawdzić czy będzie leżał w odpowiedniej odległości od kłębu który jest dość delikatny u tych zwierząt oraz aby przy dłuższej wędrówce nie stanowił dla niego problemu ani nie zadawał mu bólu. Terlica leżała prawie idealnie ale musiałem nanieść kilka poprawek, które od razu uwzględniłem przy dopasowywaniu. Mając już wszystko, zamknąłem konia w jego boksie wracając do siebie.
Zlikwidowałem wszystkie błędy. Dobrze wyszlifowałem drewno, żeby nie posiadało żadnych ostrych zakończeń mogących zranić jeźdźca czy wierzchowca. Zeszło mi przy tym pół dnia.
Wykroiłem skórzane elementy, którymi zacząłem okładać terlicę. Były mniejsze, większe, paski, wyciąłem także takie na siedzisko. Siedzisko całościowo wykonane ze skóry jest komfortowe, elastyczne i pozwala na bliski kontakt z rumakiem. Musiałem przyłożyć się aby odpowiednio umieścić fendery i ich ograniczony ruch oraz dobrze dopasować do nich strzemiona.
Zastał mnie ranek następnego dnia. Siodło już prawie było skończone, musiałem na nie nanieść ostatnią warstwę skóry czy podbicie od wewnętrznej strony dla konia oraz wszystko odpowiednio połączyć ze sobą. W między czasie przygotowałem popręg oraz pasy mocujące do juk, także pas i do nich.
Późnym wieczorem udałem się do stajni z ukończonym siodłem oraz torbami. Przywitałem się w wierzchowcem zakładając na niego swój wyrób, zapiąłem popręg. Przeszedłem się z nim kawałem patrząc czy siodło się nie zsuwa i czy nie sprawia mu kłopotu z poruszaniem się. Widząc, że wszystko jest jak należy wziąłem kolejne wymiary. Powróciłem od siebie.
Wchodząc do kuźni miałem jeszcze trochę czasy nim Jegomości przyjdzie zacząłem wykonywać dodatkowy wyrób skórzany. Zrobiłem ogłowie z lejcami specjalnie dopasowanymi do siodła. Lejce były nieco dłuższe niż zwykłe dzięki czemu mogły służyć również do poganiania rumaka.
Skończywszy pracę usiadłem na krześle, zamykając oczy dając im odpocząć od pracy. Oczekiwałem teraz tylko Dariusza.

Siodło i uzda
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Kiedy Dariusz dowiedział się, że siodło jest gotowe od razu udał się do Fenrira. Wszedł do kuźni i zastał tam śpiącego Fenrira. Nie odezwał się tylko rozejrzał po miejscu, dopiero potem podszedł do mężczyzny i położył mu dłoń na ramieniu.
-Słyszałem, że moje siodło jest już gotowe- powiedział patrząc się teraz na mężczyznę.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Nie zauważyłem kiedy zasnąłem, nawet najlepszym się czasem zdarzają chwilę słabości. Poczułem znajomą woń, a potem dłoń na ramieniu. Otworzyłem oczy - Dzień dobry Lordzie - rzekłem podnosząc się - Tak, skończyłem je wczoraj w nocy - podszedłem do zamówienia. Siodło leżało na specjalnie przygotowanym pod niego stojakiem a na przodzie wisiała uzda - Przygotowałem również to - wziąłem ją do ręki podając Jegomościowi. Nie prosił o nią ale i tak zrobiłem.
Podszedłem do stołu gdzie były juki - Mają być takie czy większe? - pokazałem towar, torby były mniej więcej wielkości puf tylko o połowę płytsze. Idealnie wpasowywały się do siodła jak i nie przeszkadzały rumakowi podczas chodzenia nawet pod dużym obciążeniem.
- Za nim jednak Lord uda się w podróż prosiłbym aby najpierw się przejechał czy siedzisko jest odpowiednio wyprofilowane - rzekłem, pod konia leżało idealnie teraz tylko władca musiał jeszcze potwierdzić jego dobre wykonanie.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Spojrzał za Fenrirem i sam podszedł do wykonanych przez niego rzeczy. Spisał się bardzo dobrze. Byłem zadowolony z jego wyrobów. Przejechał dłonią po siodle. Wydawało się na solionie wykonane. Czuć było, że jest świeże samo było jeszcze nie wyrobione. Wziął wszystko zarzucając juki sobie przez ramie tak samo z uzdą. Siodło miał w drugiej ręce.
-Przejadę się kawałek wzdłuż rzeki- Skinął ci głową.
-Jak odpoczniesz możesz sobie też jakieś siodło zrobić- Dodał wychodząc z kuźni i skierował się do stajni.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Skinąłem władcy tylko głową, słysząc dalsze słowa uniosłem brew do góry - Dobrze, będę czekał aż Pan wróci - rzekłem.
Zabrałem się za garbowanie skór po raz kolejny aby wzmocnić jej strukturę, wytrzymałość oraz odporność na czynniki zewnętrzne. Za nim jednak wykonam coś z tych tworzyw muszę jeszcze kilkakrotnie wykonać szereg działań. Naturalny proces garbowania jest najlepszy.
Namaściłem skórę tłuszczem aby pozbyć się resztek wody a następnie zapinałem ją w drewnianą konstrukcję. Specjalnymi linami musiałem naciągnąć ją równomiernie tak aby w miejscach gdzie była wilgotna tłuszcz się wchłonął dając jej tym samym możliwość bycia elastyczną. Naciąganie materiału musiał trwać tak długo, aż się nie spocił w danych miejscach. Gdy już się to stało musiałem poczekać, aż tłuszcz się wchłonie.
Zostawiłem pracę a liny przymocowałem tak że nie miały prawa się poluźnić. Poszedłem do stajni.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Dni mijały mi na pracy, garbowanie nowej skóry zajmowało sporo czasu przez co nie miałem kiedy dokończyć siodła dla siebie. Przeciągnąłem się ocierając pot z czoła. Była to nudna i monotonna robota ale w sumie sam sobie wybrałem takie rzemiosło. Zajrzałem do piec. Ognień żwawo sobie poczynał więc nie musiałem się nim przejmować.
Dokończywszy dzisiejszą robotę, uprzątnąłem warsztat. Udałem się do stajni zajrzeć do kompana.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Dotarła do kuźni. Tutaj zdjęła ubrania i przebrała się w normalne pracownicze ubranie. Dorzuciła do pieca nie tylko drewno ale i inne rzeczy aby ten nabierał temperaturę. Zabrała się za przygotowanie stanowiska pracy. Zimna woda była, narzędzia też. Wszystko jeszcze wysprzątała.
"Na­wet ko­wal włas­ne­go lo­su zap­rzes­ta­nie prac, nie mając warsztatu"
Obrazek
Iseret Zahra
Straż
Avatar użytkownika
Pustynna Burza
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Przybyłem chwilę później od Iseret, w tym czasie zdążyłem wziąć skóry z kadzi. Spojrzałem na przygotowania jej do pracy. Było dość gorąco ale widocznie nie na tyle żeby kobieta mogła swobodnie pracować, ponieważ musiała jeszcze dorzucić do ognia.
Ściągnąłem górną część ubioru kładąc ją z boku. Zawiesiłem skóry na przystosowanych do tego wieszakach.
Siodło znajdowało się na stojaku, podszedłem do niego z ostatnią warstwą skór. Zadanie wykonałem szybko sprawdzając czy wszystko leży tak jak powinno. Podniosłem je zarzucając na plecy - Zaraz wracam - rzuciłem opuszczając pomieszczenie.
Powróciłem bez siodła, zostawiłem je w stajni ponieważ leżało jak trzeba a tutaj zawadzało by. Złożyłem stojak kładąc go w takim miejscu, żeby nie przeszkadzał mi ani Iseret.
Zacząłem obrabiać kolejne skóry.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Szybko po Iseret do warsztatu przyszedł Fenrir. Jego obecność trochę ją peszyła. Było tutaj gorąco ale piec musiał być taki aby dobrze przetapiać i przerabiać materiał an sztaby aby te potem ponownie przetopi i tak dalej. Do tych rzeczy były inne piece i właśnie ten do przetapiana rozgrzewałam. otarła pot z czoła i ubrana głownie w spodnie, koszule i gruby fartuch przygotowywała rude do topienia.
"Na­wet ko­wal włas­ne­go lo­su zap­rzes­ta­nie prac, nie mając warsztatu"
Obrazek
Iseret Zahra
Straż
Avatar użytkownika
Pustynna Burza
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Kuźnia i warsztat kuśnierski

Nasmarowałem skóry tłuszczem, a następnie zawiesiłem je na odpowiednich wciągnikach. Pozostawiłem je do wchłonięcia. Wytarłem ręce w szmatę. Przetarłem pot z czoła przedramieniem. Przygotowałem stół po poprzedniej pracy, rozłożyłem nową skórę czyszczą ją. W trakcie pracy zerknąłem na Iseret.
Fenrir Labdakid
Dowódca Straży
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany Fizycznebrak lewego oka
Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zamek

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)