zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager  »  Zamek

Ogród - W wiecznie zielonym ogrodzie odbędzie się ślub

Stary zamek znajdujący się w sercu doliny. Dzięki położeniu na wzniesieniu, które otoczone jest rzeką, jest bardzo dobrym miejscem do obrony jak i obserwacji. Jest widoczny z prawie całej dolinki. Wewnątrz jest umeblowany w starym stylu. Pełno tutaj drewnianych dębowych mebli czy bogato zdobionych tkanin.

Re: Ogród

Bezbolesna? A jaką ona robiła tu różnice? Wyrm robił co chciał, jak chciał i kiedy chciał. Może właśnie z tego powodu tak szybko uznała jego wyższość, podejrzewała jednak, że bardziej miała na to wpływ jego moc, ta której ona sama tak bardzo pożądała.
- Tylko tyle? Zawsze mi się wydawało, że Sylvan kochał to miejsce... - Może nie okazywał tego jakoś otwarcie, ale gdy rozmawiali o wiosce, rodzinie, wilkołakach... Zdawało jej się, że to dla niego coś ważnego, że czuje się jakby odpowiedzialny, ale nie jak władca, a jak ojciec.
Może nie powinna naciskać, już zdążyła posłuchać przez ten czas co się wydarzyło. Może to było dla Jona trudne. Erin jednak zwykle była bezpośrednia i nie owijała w bawełnę. Jasne, wiedziała, że nie zawsze wypada i gdy wymagała tego odgrywana rola, sytuacja, potrafiła się dopasować, ale przy nim była naturalna, bo dlaczego miałaby udawać? Nie chciała zdobyć jego sympatii sztucznymi uśmiechami i trzymaniem się tylko wygodnych tematów, chciała go poznać.
Podała mu kilka rzeczy i razem ruszyli do magazynu. Odłożenie ich było banalne w porównaniu z wcześniejszymi męczarniami.
- Na dziś koniec. Zobaczymy się jutro rano... Myślę, że dziedziniec będzie dobrym miejscem. - Chwyciła jeszcze jego dłoń w swoje dwie. Mimo że był od niej młodszy, to i tak miał większe dłonie, nawet przy nim wydawała się drobna i delikatna.
- Do zobaczenia. - Wiedziała, że sam trafi do zamku, nie zamierzała traktować go jak kaleki, wyręczać, we wszystkim pomagać. Jeśli poprosi o pomoc, zawsze była gotowa jej udzielić, jeśli rzeczywiście zauważy potrzebę, to sama z siebie też pomoże, ale nie był dzieckiem.
Po ktorkim pożegnaniu, odwróciła się i ruszyła do zamku. Słońce już chowało się za górami więc powinna szybko wracać.

//zt
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Ogród

To prawda nie był zbyt rozmowny, ale może kiedyś coś mu się zmieni. Przy rudowłosej ciężko było milczeć i nic nie mówić. Nie chciał wracać do przeszłości i zniszczonej wioski. Ognia, spalonych ciał i... tego wszystkiego. Sama myśl o tym powodowała w nim strach, wręcz przerażenie. Nie chciał tak się czuć. Był wilkołakiem, to jego mieli się bać, a nie on...
Pożegnał się z Erin i ruszył przed siebie. W końcu ustaliła ich miejsce spotkania, a on miał się jej słuchać. Nie chciał drażnić lorda, ani przede wszystkim sprawiać jej jakieś przykrości. Ruszył coś zjeść. Poprosił o pomoc jakąś kobietę. Ludzie tu wiedzieli, że jest niewidomy i kiedy potrzebował aby gdzieś go zaprowadzić to pomagali mu. Cieszył się, że Shadowmoon nie traktuje go jak kaleki, a on też nie zamierzał nadużywać jej pomocnej dłoni.

z/t
Obrazek
Jonathan Swansea
Avatar użytkownika
Północny Ogień
Wilkołak
Zmiany Fizyczneniewidomy od dziecka
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Ogród

Nim ruszyła na dziedziniec, przeszła się jeszcze chwilę po ogrodzie. Zawędrowała aż do przygotowanego dzień wcześniej ogródka, który narazie nie został wykorzystany. Zastanawiała się, jak się czują Anisse. Nie leżało jej to jednak aż tak na sercu. Widocznie była potrzebna Lordowi, więc tak szybko nie zginie.
W końcu ruszyła ścieżką na dziedziniec. Nawet za bardzo się nie spieszyła.

//zt
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Ogród

Zarzuciła kaptur na głowę, a raczej już łeb. Nie chciała się zbytnio rzucać w oczy, tak jakby to ciało było dla niej w pewien sposób wstydliwe. Na zewnątrz powiewał chłodny wiatr, opatuliła się szczelniej peleryną i przysiadła na murku przy działającej fontannie. Szło dostrzec już pierwsze oznaki jesieni, kolorowe liście i chłodniejsze wieczory.
podrapała pazurkiem po murku a potem przyjrzała się dokładniej swojej pstrokato-kolorowej dłoni krzywiąc się przy tym. Nie mogła oswoić się z nowym ciałem.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Ogród

Po tym jak już wjechałem do ogrodu od razu się rozejrzałem szukając drogi aby ustawić woz tak jak prosila mnie erin. Wyjechałem między drzew i zacząłem szukać miejsca koło muru który nadawał by się na postuj, a zaraz byl na uboczu. Gdy juz takie miejace znlazłem zatrzymałem tam woz po czym zaciągnąłem hamulec i zszedlem z wozu. Zanim zabrałem się za dalsze przygotowania wozu przeciagnąłem się i rozejrzałem się po ogrodzie. Widząc Gryfina który tak samo jak zszedł z wozu zaczyna się rozglądać zacząłem mu się przyglądać.
-Słyszałeś uwagę Erin, nie właź na mury, a już najlepiej będzie jak zawsze będziesz przy mnie.- Wolałem ubiec swojego pupila zanim postanowi wpaść na coś głupiego. Po chwili zabrałem się do dalszej części zabezpieczenia wozu. Wyjąłem spod siedzenia woźnicy dwa drewnianie trójkąty po czym wzisnąłem je pod koła po przeciwnych stronach z tylu i z przodu. Zaraz po tym wszedłem do wozu by położyć się na godzinę lub dwie. Oczywiście nie zapomniałem o Gryfinie któremu przez moment pozwoliłem trochę przebiec się koło wozu, a później kazałem mu wrócić do wozu razem ze mną.
Razjel Luscinia
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   87%

Re: Ogród

Zrobił się hałas, toczących się kół od wozu po posadzce nie dało się nie słyszeć. Sama musiała stanąć na murku by dostrzec coś więcej. Skłamałaby gdyby nie zainteresował ja ten pojazd, bardziej niż brązowowłosy mężczyzna. Coś małego i żywego również siedziało mu na ramieniu a potem biegało dookoła ale z tej odległości ciężko było to dostrzec. Gdy zniknęli w środku, zeskoczyła z murka i na swoich bosych nogach podbiegła do maszyny. Ciężko o buty gdy ma się szpony zamiast palców u stóp. Zawiesiła się na ramie i jeśli wóz miał okno to zajrzała przez nie do środka, jeśli nie kręciła się dookoła szukając czegoś interesującego.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Ogród - W wiecznie zielonym ogrodzie odbędzie się ślub

Miejsce ceremonii zaślubin zostało już przygotowane na przybycie pary młodej jak i gości.

Obrazek
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Ogród - W wiecznie zielonym ogrodzie odbędzie się ślub

Wóz jak wóz, w sumie nic ciekawego nie było na zewnątrz by coś buchnąć albo przywłaszczyć sobie. Przez szybę też za wiele nie dostrzegła, właściciel mógłby ja umyć z kurzu i pyłu. Szybko straciła zainteresowanie pojazdem. Swoją droga strojenie ogrodu przez służbę przykuło jej uwagę na moment. Zemdliło ją na samą myśl do czego tu dojdzie za jakiś czas. Jak można się z kimś wiązać na stałe? Obrzydlistwo.
Wielce znudzona kopnęła jakąś suchą podłużną gałąź. Obserwowała trajektorię lotu badyla a potem podeszła i podniosła go z ziemi. Wydawał się być dość wytrzymały, przejechała po nim dłonią badając jego o dziwo dość gładką strukturę z niewielkimi wypustkami. Nawet jej pasował jako podpora, gdzie do końca nie opanowała jeszcze swobodnego poruszania się na kończynach. Wycelowała nim dla zabawy w bramę upstrzoną w kwiaty i wstęgi a potem przesunęła i na cel obrała wóz.
- Aquamenti. - Rzuciła dla zabawy wyobrażając sobie jak niczym deszcz strumień wody pada na pojazd.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Ogród - W wiecznie zielonym ogrodzie odbędzie się ślub

Z początku nic się nie wydarzyło, następnie z badyla zaczęły lecieć krople wody. Najwyraźniej coś było nie tak, a może czegoś brakowało. Jednak po chwili z patyka wystrzelił naprawdę potężny strumień wody, aż biedne stworzonko omal się nie przewróciło. Woda uderzyła swą pełną siłą w wóz, prawie robiąc w nim dziury. Jednak strumień szybko osłabł do poziomu takiego średniego, i był coraz słabszy i słabszy, aż w końcu całkiem ustał.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Ogród - W wiecznie zielonym ogrodzie odbędzie się ślub

Miałem zamiar spać tylko chwilę, a wyszło z tego że spałem naprawdę dobry kawałek czasu. Może nawet bym nadal spał gdy by nie fakt nagłego uderzenia czegoś w mój wóz. Momentalnie zerwałem się z łóżka łapiąc za różdżke po czym rzuciłem się do drzwi. Nim wyszedł nakazałem gryfinowi zostać i bronić w razie konieczności niuchacza, a sam wyskoczyłem przez drzwi wypatrujac tego co zaatakowało nas.
Gdy tylko dostrzegłem co to takiego wycelowałem różdżke w jej kij i rzuciłem zaklęcie Expelliarmus. Nie chciałem temu małemu czemuż zrobić krzywdy więc tylko i wyłącznie celowałem w kijek. Dopiero gdy byłem już pewny że go nie ma w ręku rzuciłem kolejne zaklęcie tym razem Incarcerous. W ten sposób chciałem obezwładnić malucha, a później dowiedzieć się po co to zrobiła.
Razjel Luscinia
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   87%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zamek

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)