zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager  »  Zamek

Ogród - W wiecznie zielonym ogrodzie odbędzie się ślub

Stary zamek znajdujący się w sercu doliny. Dzięki położeniu na wzniesieniu, które otoczone jest rzeką, jest bardzo dobrym miejscem do obrony jak i obserwacji. Jest widoczny z prawie całej dolinki. Wewnątrz jest umeblowany w starym stylu. Pełno tutaj drewnianych dębowych mebli czy bogato zdobionych tkanin.

Ogród - W wiecznie zielonym ogrodzie odbędzie się ślub

ObrazekObrazekObrazek


Jest to bardzo duża przestrzeń przynależąca do zamku i również otoczona murem. Z jednej strony bluszcz, który tutaj rośnie pokrywa część zamku. W ogrodzie znajduje się dużo fontann oraz ławeczkę. Można znaleźć tutaj zakątki w których rosną tylko róże.
Tkacz Losu
Administrator
Avatar użytkownika
MG
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Ogród

Wyszły do ogrodu. Ruda wzięła głęboki oddech i oparła się o mur. Tak lepiej. Podała dziewczynie talerz z łakociami, nie chciała by dziewczyna musiała go zostawić by jej pomóc.
- Dziękuję. - Nawet nie pomyślała o tym, jak blisko były przez cały ten czas, gdy Anisse ją prowadziła.
Odchyliła głowę do tyłu i zamknęła oczy. Było źle, bardzo źle. O ile ona chciała tu zostać, liczyła na to, że może jeszcze jakoś pomóc Sylvanowi, Anisse nie chciała mieszać w te sytuacje. Nie było tu bezpiecznie.
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Ogród

Byłyście obserwowane i nie tylko, nawet jeśli tego nie wiedziałyście. Jeden z małych gadów siedział sobie na jednym z wyschniętych od zimy drzew. Obserwował i słuchał, sam nie wychylając się ze swojego stanowiska. Tym bardziej, że w okolicy było nie mało takich gadów, które a to przelatywały, a to gdzieś sobie spały.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Ogród

Na zewnątrz było chłodno, brakowało jej w tej chwili peleryny. Az dziw, że w całym galimatiasie pamiętała o tym by zabrać talerz z przekąskami. No nic, obie będą mogły sobie pozagryzać. Próbowała w międzyczasie otworzyć butelkę nie biorąc nawet do pały, że pomogła ją prowadzić. Zrobiła to z własnej woli i liczyło się inaczej niźli ktoś miałby naruszać jej prywatność.
Odkorkowała butelkę stękając.
- Dobra, gadaj o co chodzi. - Nie chciała bawić się w żadne owijanie bawełny, wolała wiedzieć z czym ma do czynienia i się odpowiednio przygotować. Pociągnęła spory łyk trunku. Cierpki ale nie był zły. Podała butelkę Rudzikowi.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Ogród

Po chwili byłem już na zewnątrz i mogłem wziąć głęboki oddech zimnego powietrza. Tak tutaj zdecydowanie czułem się lepiej. Przyciągnąłem się również tyle że w tym ubraniu musiałem uważać by nie rozerwać marynarki. No dobra to zobaczymy czy się nie myliłem. Pomyslałem i na moment skorzystałem z swoich umiejętności. Teraz zacząłem czuć znacznie więcej zapachów, a jednym z nich był zapach dobrze mi znany. Czyli jednak nie pomyliłem się i ten zapach należał do erin. Dopiero teraz gdy zdałem sobie sprawę że zapach nie jest daleko rozejrzałem się pośpiesznie co mogło wyglądać jakby się czegos przestraszył. No i w końcu zobaczyłem ją. Stała pod murem i właściwie to nawet bym pewnie ich nie zauważył gdy bym nie zkorzystał z swoich umiejętności. W końcu po co się rozglądać.
-Dobry wieczór, nie przeszkadzam?- Powiedziałem podchodząc do erin i jej koleżanki, a bynajmniej na nią wyglądał dziewczyna obok rudej.
Bohater nie jest odważniejszy od zwykłego człowieka, ale jest odważniejszy o pięć minut dłużej.
Ralph Waldo Emerson
Beinir Soldat
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneObroża niewolnicza.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Ogród

Nie sądziła by miała tu jakąkolwiek swobodę, a może miała po prostu paranoję. Bała się. Spojrzała za jednym ze smoków na murach. Nie zauważyła Beinira.
Odsunęła się od budynku i ruszyła w głąb ogrodu, musiała ochłonąć. Wzięła butelkę od Anisse i wzięła kilka łyków. Na moment zniknęły Misiowi z oczu, zaraz jednak znów mógł je zobaczyć.
Przykucnęła przy jakimś drzewie i wyjęła różdżkę. Chwilę się nią bawiła patrząc na Anisse. Dziubała coś w śniegu, obracała ją w palcach.
- Wybacz, mam klaustrofobie. Trochę za dużo tam ludzi. - Cały czas dziubała coś sobie w śniegu. Liczyła, że Anisse zwróci na to uwagę, za to nikt inny raczej nie powinien tego widzieć, skutecznie zakrywała to sukienką.
To nie Syl
Szybko zamazała ten napis. Anisse powinna stąd uciekać, jednak Erin nie była pewna czy to dobry pomysł. Napewno nie wyjdzie stąd niezauważona. Znów pociągnęła łyk z butelki i podała ją dziewczynie.
Beinir dopiero teraz do nich dotarł. Podniosła głowę na dźwięk jego głosu. Uniosła brew i wstała.
- Beinir? - Nie ufała już swoim oczom. Jeśli ktoś, kto wygląda jak Sylvan, może być jakimś Lordem, to dlaczego ktoś kto wygląda jak Beinir, nie może należeć do jego straży.
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Ogród

Spust do picia to ona miała. Pół butelki już poszło choć sama ledwo skosztowała. Za to bez słowa podążała za Erin dopóki ta nie przykucnęła bazgrając coś w śniegu. Odczytała słowa ale nie wniosły nic nowego, tego się już domyśliła.
- Wiem. - Odparła spojrzawszy na smoka na murku. Miały nie prowokować gadów, tudzież wskazała miejsce gdzie mogłyby stanąć z dala od przerośniętych jaszczurek.
- Myślałam, że rzucisz na to więcej światła. Nie mów tylko, że to cię aż tak wystraszyło. - Osoba postronna, która zasłyszałaby całą rozmowę mogłaby pomyśleć, że mowa tu o klaustrofobii Rudzika.
- Co to za jeden? - Dodała gdy pojawił się mężczyzna, kolejny znajomy Erin? W tym tempie się okaże, że ruda zna tu połowę gości. W każdym razie nie mogły kontynuować wątku.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Ogród

Nie zrobiłem sobie nic z tego że erin najpierw się mi schowała. W końcu już raz z nią bawiłem się w chowanego w ogrodzie w akademii. Więc gdy znów ją zobaczyłem uśmiechnąłem się do niej szeroko.
-Tak wiem że mój widok na takim balu to nie codzienny widok. Bardziej przywykłaś do takiego mnie.- Powiedziałem i na moment zmieniłem się w niedzwiedzią krótkopyskiego, a później w pandę. Na koniec oczywiście wróciłem do ludzkiej formy.
-Ostatnio nawet nie było kiedy zamienić słowa więc gdy zobaczyłem twoją czuprne, a bynajmniej chyba twoja postanowiłem cię znaleźć i oto jesteś.- Wyjaśniłem skąd pomysł by jej szukać po czym spojrzałem uważnie na obie dziewczyny.
-Wybacz, Beinir.- Przectawiłem się koleżance Erin i jeśli wyrazi chęć podania dłoni delikatnie ja uścisnąłem.
-A wy co tutaj robicie? Nie zimno wam?- Zapytałem stojąc już bliżej nich.
Bohater nie jest odważniejszy od zwykłego człowieka, ale jest odważniejszy o pięć minut dłużej.
Ralph Waldo Emerson
Beinir Soldat
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneObroża niewolnicza.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Ogród

Głowę miała mocną, a stan w jakim była jeszcze prowokował do picia. Dobrze, że oddała butelkę, bo jeszcze chwila i sama by ją opróżniła.
Powędrowała za spojrzeniem Wróżki i skinęła głową. Watpila by byli to jedyni szpiedzy, byłoby to zbyt oczywiste.
- Taaa... Nie znasz całej historii. Ale już lepiej. - Nadal miało to wyglądać jak rozmowa o jej fobii.
Dobrze wiedziała, że Syl jest niewolnikiem z ciężkimi zarzutami, do tego zbiegiem. Jeśli osoba, która posługuje się jego ciałem, nie bała się zaprosić tu pół kontynentu... Nie było dobrze. Z resztą była pewna, że to za sprawą Lorda te smoki tu są. Podpożądkowanie sobie jednego takiego gada to robota na pół życia, a tu było po prostu terrarium.
Zaśmiała się na te jego przemiany. Typowe. Miała wrażenie, że mężczyzna to chyba wolałby zostać w takiej postaci, ale problemem była wielkość.
- Oh, wybacz. To jest Beinir, jest strażnikiem w Akademii w Cross. - Po jej słowach już nie musiał się przedstawiać, choć miło, że to zrobił.
- To jest Anisse. - Patrzyła na ich ręce zaciekawiona, czy dziewczyna poda mu dłoń.
- Musiałam się przewietrzyć, strasznie tam dużo ludzi. - Nie bardzo miała ochotę się mu tłumaczyć.
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Ogród

- Rozumiem. Wrócimy do tego później. - Może w pokoju będzie nieco więcej swobody i mniej gapiów. Popatrzyła na człowieka, który to zamieniał się w misie rożnej maści. Stanowczo prezentował się w tej formie o wiele lepiej niż jako człowiek. Właściwie Rudzik tez byłaby lepsza gdyby była ptakiem.
Zerknęła na wysuniętą dłoń ale nie wyciągnęła swojej. Właściwie cofnęła bardziej rękę za siebie jakby w obawie, że on ją i tak chwyci. Nie musiała się przedstawiać bo Erin zrobiła to za nią.
- Taa... To skoro już się znamy. - Sama postanowiła dopić resztę butelki, nie piła czegoś takiego wcześniej. nie wiedziała, że nie powinna połykać tego w takim tempie. Ale to co przystoi a co nie damie miała w głębokim poważaniu.
- Akademia? - Zapytała ocierając rękawem usta. Wiedziała co oznacza to słowo ale bardziej chodziło jej o kierunki uczelni. W sumie jak tak dłużej przyglądała się Beinirowi to pasował mu ten niedźwiadek na strażnika. parę w łapach musiał mieć. Gwizdnęła.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Następna strona

Powrót do Zamek

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)