zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager  »  Zamek

Plac powitalny - Witani są goście na ceremonie zaślubin

Stary zamek znajdujący się w sercu doliny. Dzięki położeniu na wzniesieniu, które otoczone jest rzeką, jest bardzo dobrym miejscem do obrony jak i obserwacji. Jest widoczny z prawie całej dolinki. Wewnątrz jest umeblowany w starym stylu. Pełno tutaj drewnianych dębowych mebli czy bogato zdobionych tkanin.

Re: Plac powitalny

Nie słyszała co mówił Dariusz, w tym rozgardiaszu wycia i krzyków ciężko o zrozumienie słów najbliższych osób a co dopiero kogoś oddalonego. Po za tym była skupiona walce, w która się wmieszała. Zaklęcie przeleciało przez zjawę, tyle dobrego że ochronne zadziałało. Nie wiedziała jak walczyć z duchami ani co okaże się przydatne. A przecież wiecznie osłaniać się od ciosów nie może. Nawet facet co zmienił się w wilkołaka tylko przeleciał przez widmop. Cofnęła się o krok wdeptując butem w kałużę z posoki krwi. Zadać śmiertelne rany jednak potrafią. Zaklęła w myślach na swoje małe wykształcenie co do istot z zaświatów, jak przeżyje postara się nadrobić brakującą wiedzę. Poczekała aż zjawa się zbliży chcąc ją zaatakować tymi szponami a wtedy rzuci czar drętwoty gdy będzie bardziej materialna. Gdy i to nie poskutkuje postara się zrobić unik by nie otrzymać śmiertelnego ciosu.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Plac powitalny

Erin
Kierunek obrałaś mniej więcej właściwy, ale dotrzeć do ogrodu to już inna kwestia. Po drodze zdawało ci się, że dostrzegasz Anisse, tak chyba to była ona.
Potknełas się też o coś, a o co? Jeśli byś sprawdziła to okazałoby się, że to coś to zakrwawione zwłoki zwykłego służącego, twarz była tak zmasakrowana, że nawet gdybyś go znała to byś nie poznała.
Parę...naście potknięć, zagubień i wpadnięcia na coś później mogło ci się udać przedostać do ogrodu, gdzie o dziwo mgła była nieco rzadsza, a i żadnych duchów narazie nie było tu widać.

Anisse
Gdy upiór był już blisko i wydawał się bardziej materialny zostało rzucone zaklęcie i... trafiło ono ducha. Ten zesztywniał, o ile będąc martwym można jeszcze bardziej i wybuchł. Rozległ się przy tym okropnie zawodzący jęk, który nieco ogłuszył na moment czarodziejkę. W tym oszołomieniu zdawało jej się, że widzi przemykającą nieopodal burzę rudych loków.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Plac powitalny

Obejrzała się w kierunku zauważonego ruchu. Anisse? Nie było jej dane tego sprawdzić. Zrobiła jeden krok i potknęła się o ciało jakiegoś mężczyzny.
"To się smoki po wszystkim najedzą."
Nie było jej żal poległych. Jasne, nie chciała by ginęli, bo po co, głupota. Ale jeśli nie znała ich, nie byli jej bliscy, to nie czuła żalu. Nigdy za bardzo nie przejmowała się ludźmi jako jednostkami.
Podniosła się i obejrzała tam, gdzie przypuszczała jest Anisse. Nic. Mgła. Fuknęła zirytowana i ruszyła dalej. Nie żeby marudziła, ale na ziemi mogłoby leżeć mniej przeszkód, przed nią wyrastać mniej ścian, słupów, ludzi i innych głupich rzeczy.

//zt
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Plac powitalny

Lord cały czas trzymał portal na wodzy. Nie pozwalał mu otworzyć się do pełni. Skupiał się na tym i wkładał w to cala siłę. Liczył jedynie, że szybko uda się cała te sprawę zamknąć. Byle jak najszybciej. Nie był w stanie się bronić ale nie było jak na razie takiej potrzeby.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Plac powitalny

Udało jej się, normalnie byłaby z siebie cholernie dumna gdyby nie to, że została otępiona przez ten zawodzący jęk. Mimochodem zatkała uszy dłońmi dopóki nie otrząsnęła się z tego.
- Są wrażliwe w momencie gdy próbują nas zranić! - Krzyknęła do pobliskiego wilkołaka. I zostawiła go, ot tak. Powinien sobie poradzić, i tak mu już wystarczająco pomogła w jej mniemaniu. Zamierzała dostać się w samo epicentrum tego wielkiego portalu gdzie stał Dariusz. Im bliżej była tym sylwetka była coraz większa i dziwniejsza. Nie widziała lorda w tej postaci i w pierwszej kolejności uznała go za kolejnego potwora. Wycelowała w niego różdżką w pierwszym odruchu. Dopóki nie błysnęły jej łuski. Czyżby jeden z podwładnych lorda? W każdym razie to coś stało i chyba próbowało zamknąć portal, które próbowały rozedrzeć te wielkie łapy. Jakby nie patrzeć coś słabo mu to szło. Mało tego, nikogo nie było w około by osłaniało smocza hybrydę. Toż to łatwy cel. Może jednak powinna poszukać Rudzika, który jej mignął całkiem niedawno przed oczami?
- Nah...- Mruknęła i zerknęła jeszcze raz w stronę portalu. Jedną dłonią sięgnęła do swojej sakwy, w której miała miksturę lepkiej cieczy. Chyba czas najwyższy sprawdzić jak bardzo skuteczny jest taki wywar. Nie zastanawiając się długo, odkorkowała ją i chlusnęła zawartością w stronę łap, może poskleja paluszki.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Plac powitalny

Dariusz
Można rzec, że byleś uwięziony, przywiązany do portalu. Czułeś, że jeśli choć na chwilę zdekoncentrujesz się to stwór zdoła przejść. Tylko ty go powstrzymywałeś przed wtargnięciem go na teren twojego zamku.

Anisse
Eliksir tylko przeleciał przez portal nie czyniąc nic ani wirowi, ani stworowi w nim. Odgłos rozbitej buteleczki dotarł zza portalu.
Zauważyłaś jednak, że dwie zjawy kierują się w stronę stworzenia. Miały wysunięte ostre pazury, ich zamiar był oczywisty.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Plac powitalny

No i zmarnowała miksturę. No trudno, zrobi kiedyś więcej. Przynajmniej wie, że na dziwne wirujące dziury i ogromne łapy klejąca substancja nie działa. Zanim mogła się zastanowić co dalej zauważyła sunące dwie zjawy na smoczobestiopodobnecoś. "Nosz ja pyerdole." Zaczęła bluzgać w myślach czochrając włosy lewą dłonią z nerwów. Typ odwala najbrudniejsza robotę a nie ma żadnego wsparcia. Zero organizacji. ZERO!
I gdzie ten lord? Powinien ogarnąć ten burdel z palcem w tyłku. Przy następnym spotkaniu z Dariuszem wspomni mu coś o szkoleniu swoich oddziałów wojskowych. Tak nie może być.
Chcąc, nie chcąc stanęła plecami do Dariusza (choć nadal nie wiedziała, że to on). Czekała aż te widma się zbliżą i zmaterializują bardziej by mogła rzucić protego. A potem zanim na nowo wyblakną postara się chociaż wykończyć jednego drętwotą.
Anisse
Avatar użytkownika
Kurdupel
Czarodziej
Zmiany FizyczneKolorowe łuski pokrywające całe ciało, bardzo niski wzrost.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Plac powitalny

Dariusz
Nagle portal zaczął się załamywać. Zwiększał się i zmniejszał. Próbowałeś go opanować i może tylko dzięki temu nie przyniósł większych zniszczeń w momencie eksplozji. Wir wybuchł odrzucając wszystkich do tyłu w tym ciebie. Upadłeś na ziemię. Zdążyłeś jeszcze zobaczyć jak mgła zaczyna stopniowo opadać po czym straciłeś przytomność. Gdy straż cię odszukała od razu zabrała cię do sypialni. Nie wymagałeś leczenia, jedynie musiałeś odpocząć i zregenerować siłę.

Anisse
Jedną zjawę udało ci się odeprzeć i pokonać. Ta wydała z siebie żałosny dźwięk, gdy nikła powodując chwilowe oszołomienie u ciebie. W tym czasie druga zjawa zdołała zadać ci poważny cios w ramie. Materiał został rozerwany tak samo jak i skóra, zaczęła lecieć krew. Do tego te jęki, głowa zaczynała cię od nich boleć, a zjawa szykowała się do ponownego ataku.
Nim jednak zdołała dopaść do ciebie z tyłu zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Nagle wir wybuchł i odrzucił cię na ziemię. Na szczęście upadłaś na dość miękkie podłoże, więc nie odniosłaś już poważniejszych ran.
Mgła zaczęła powoli opadać, a duchy rozpraszały się w niej i znikały.
Nieco później przybyła pomoc. Zabrali cię do sypialni, gdzie większość obtarć i siników została zagojona. Jednak rany na ramieniu po ataku zjawy nie chciały się goić.

Fenrir
Podczas twojej walki z duchem mglisty wir nagle wybuchł odrzucając cię na ziemię. Na szczęście upadłeś na dość miękkie podłoże, więc nie odniosłeś już poważniejszych ran.
Mgła zaczęła powoli opadać, a duchy rozpraszały się w niej i znikały.
Nieco później przybyła pomoc. Zabrali cię do sypialni, gdzie większość obtarć i siników została zagojona. Jednak rany na plecach po ataku zjawy nie chciały się goić.


//dziękuję za udział w I części eventu "Przepowiednia Montero", c.d.n.
* Anisse otrzymujesz 1 pkt. treningu oraz Twoja Reputacja dla Dalavdrager wzrasta o 5 pkt.
* Anisse zostaje ci dodana wada: Migrena.
* Anisse zostaje ci dodane do zm. fiz.: Ciężko gojące się rany na prawym ramieniu po ataku zjawy., a do zm.psy.: bóle migrenowe.
* Fenrir zostaje ci dodane do zm. fiz.: Ciężko gojące się rany na plecach po ataku zjawy.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Plac powitalny

Od razu ruszyła na Plac. Miała możliwość dostania się do ogrodu wieloma innymi ścieżkami, ale coś pchnęło ją w tym kierunku. Może chciała zobaczyć jak to wszystko wygląda po... No właśnie, po czym? Zupełnie nie rozumiała tego, co się tutaj jeszcze niedawno działo. Miała iść po Malinę, ale zrezygnowała z tego pomysłu. Chciała posiedzieć trochę sama. Nie wiedziała co wywołało u niej takiego doła, może to widok ducha matki, może myśli o Sylvanie, ale nie miała teraz ochoty na kontakt z kimkolwiek.
Wyszła za zewnątrz i stanęła w przejściu. Może i plac nie wyglądał tak jakby nic się tu nie stało, ale ciała już zostały uprzątnięte. Plamy krwi można było dostrzec już tylko gdzieniegdzie, ale kilka służek właśnie zajmowało się ich usuwaniem. Jedne pomagały sobie zaklęciami, inne zapewne nie czarodziejki, starały się jakoś inaczej usunąć brud. Ktoś zbierał jakieś strzępki materiałów, ktoś inne przechadzał się po placu w poszukiwaniu przeoczonych wcześniej broni. Pod koniec dnia wszystko będzie tu już czyste i naprawione.
Rozejrzała się jeszcze raz i ruszyła przez plac w stronę ogrodu. Ona też miała swoje zajęcie. Po drodze rzuciła kilka razy Chłoszczyć, by pomóc tym służkom, które albo nie potrafiły czarować, albo po prostu należały do innej rasy.

//zt
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Plac powitalny

Kiwnął jej głową na przywitanie, lekko się uśmiechając.
-Na jak długo tu zostanę? - zapytał się licząc, że może zna odpowiedź. Nie musi być jedynym takim przybyszem, a i procedury mogą być podobne.
Alexander Cadwell
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zamek

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)