zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Cross City  »  Akademia

Dziedziniec

Akademia nauk technomagicznych i technologicznych dla przedstawicieli wszystkich ras.
Jest to kilku piętrowy budynek umiejscowiony blisko areny.

Re: Dziedziniec

Pan Wine miał racje. Porywanie się na coś takiego bez przygotowania, co w ogóle sobie Callista myślała. Pokiwała grzecznie głową na "tak", "tak ma pan racje" i ruszyła pouczyć się do egzaminów. Znaczy miała zamiar zajrzeć do jakiejś książki, przy okazji zerknie na rozpiskę do jakich egzaminów miała się przygotować... Prawie codziennie jakieś były.

z/t
"Zawsze będę już tym. Który do powiedzenia nie ma tu nic.
Pierwszym z brzegu. Obojętnie którym w szaro-burym szeregu.
Jednym z wielu."

Obrazek
Callista Wolverton
Dracon
Avatar użytkownika
Niosąca Krzyk
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny na nosie, ustach, gardle.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Dziedziniec

Po kilku chwilach byłem już przy bramie akademii razem z wozem. Zatrzymałem swój pojazd blokując dodatkowo koła by w razie czego nie zjechał. Zeskoczyłem na dół i otworzyłem oba skrzydła bramy. Teraz już nic innego jak wjechanie na teren mi nie pozostało . Gdy już to zrobiłem ponownie postąpiłem tak samo i już tylko czekał aż zjawi się dyrektor.
Razjel Luscinia
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   40%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Dziedziniec

Dyrektor zjawił się po dłuższej chwili.
- Dzień dobry. - Rzekł, gdy tylko podszedł do czarodzieja.
- Wspaniały wóz. - Dyrektor nie odmówił sobie obejrzenia z zewnątrz pojazdu.
- Na kryształy czy inny rodzaj paliwa? - Widać było, że mężczyzna jest żywo zainteresowany mechaniką wozu.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Dziedziniec

-Dzień dobry dyrekotorze.- Odpowiedziałem do mężczyzn i zeskoczyłem z woźnicy na dół po czym uścisnołem dłoń dyrektora.
-Dziękuję jedyna rzecz po moich rodzicach.- Miło było usłyszeć komplement względem pojazdu o który się zawsze dbało.
-W dzisiejszych czasach nie ma pewniejszego źródła zasilania jak kryształy.- Odpowiedź nie była konkretna na pytanie ale łatwo można było się domyśleć dzięki niej odpowiedzi.
-To co? Mała przejażdżka do miejsca w którym ma on stanąć?- Zaproponowałem i gestem ręki zaprosiłem dyrektora na miejsce na woźnicy.
Razjel Luscinia
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   40%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Dziedziniec

Dyrektor spoglądał na wóz i słuchał mężczyzny. Na wzmiankę o rodzicach zrobił smutną winę.
- Przykro mi. - Rzekł.
- Jednak to wspaniała pamiątka i prawda od kryształów pewniejszego paliwa nie ma. - Dyrektorowi dwa razy powtarzać nie trzeba było i wspiął się na wóz.
- Już dawno nie miałem okazji jechać takim wozem. - Rozsiadł się wygodnie.
- Miejsce jest już przygotowane. Jest nieco dalej w głębi ogrodu, ale droga do niego została poszerzona, aby można było spokojnie dojechać. - Dyrektor wskazał jedną z dróg, która wyglądała na dość świeżą niż pozostałe odchodzące od dziedzińca w stronę ogrodów.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Dziedziniec

-Niektóre rzeczy nie zdarzają się bez przyczyny.- Odpowiedziałem zwalniając hamulec i przestawiłem dźwignie do przodu po czym pczuliśmy szarpnięcie które oznajmiło że ruszyliśmy.
-No to cieszmy się przejażdżką.- Powiedziałem i przesunąłem mocniej dźwignie gazu, a wóz odrazu przyśpieszył. Na ostatnie słowa tylko kiwnąłem głową obierając przy tym odpowiednią ścieżkę. Również po chwili postanowiłem zwolnić by czasem nie pomylić drogi.
Razjel Luscinia
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   40%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Dziedziniec

Dyrektor czerpał czystą przyjemność z jazdy wozem. Cieszył się niemal jak mało dziecko, choć w ciszy. Zdradzał go jednak wyraz twarzy.
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Razjel mógł wkrótce dojrzeć przygotowane dla wozu miejsce.
- I jesteśmy. - Rzekł dyrektor.
- Dziękuję ci bardzo za przejażdżkę. - Dodał jeszcze i jakby liczył na więcej takich okazji.
- Może przejdziemy się od razu do stajni. Będziesz wiedział co i jak. Bo miałbym prośbę, abyś mógł jej doglądać. Brakuje nam ostatnio rąk do pracy, a jako profesor Bestiologi nadasz się do tego najlepiej z całej kadry. - Uśmiechnął się przyjaźnie.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Dziedziniec

Przechadzałem się korytarzami akademii z uśmiechem na twarzy. Zacząłem sobie podskakiwać z nogi na nogę zadowolony z siebie. Niuchałem aby sprawdzić czy ktoś jest w pobliżu, na szczęście nikogo nie było. Wyciągnąłem z kieszeni dwie małe fiolki z eliksirami zmiany jeden zmieniał wygląd ciała włączając w to twarz a drugi kolor włosów. Schowałem się w krzakach i jednym duszkiem wypiłem napój, skrzywiłem się po nim - Ale paskudztwo - wywaliłem język. Zwarłem się w duchu i wypiłem drugi, tym razem przeszły mnie ciarki.
Zakręciło mi się nieco w głowie ale na kilku sekundach mój wygląd był inny. Zadowolony z siebie opuściłem mury akademii - Muszę się przebrać - powiedziałem szeptem udając się do sklepu.
Lucas Blackburn
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Dziedziniec

Po przekroczeniu wrót znalazła się na kamiennym dziedzińcu. Ciekawie rozglądała się czy coś zmieniło się w wyglądzie odkąd jej nie było. Część roślin zaczęła zrzucać liście, a samo podwórze zaroiło się kolorami jesiennych liści. Barwy otaczającej jej przyrody przyniosły jej na myśl Erin. Uśmiechnęła się pod nosem mając nadzieję, że pewnie niedługo spotka się z młodą adeptką ze względu na to, iż pracuje z jej krewną.
Minęła fontannę z której jeszcze tryskała woda i weszła do budynku otwierając wielkie drzwi.
,,Przed losem nie da uciec się, ani przed wspomnieniami.
Gdy zechcą to dopadną cię, za siedmioma górami.
Co każe ci przed siebie gnać, zawsze dalej i dalej.
Im bardziej szukasz drogi swej, tym trudniej ją znaleźć."

Obrazek
Keira Moon
Avatar użytkownika
Tancerka na krawędzi śmierci
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Dziedziniec

Nadal była zimno, ten śnieg ani na trochę nie chciał odpuścić. Zapewne nie mogłam narzekać w końcu inni mają gorzej. Pocieszające. Uśmiechałam się do siebie, idąc przez dziedziniec. Poślizgnęłam się na... Najwidoczniej też było trochę ślisko. Na szczęście złapałam równowagę, ale zwolniłam kroku w celach własnego bezpieczeństwa. Już nie mogłam się doczekać, kiedy znajdę się w swoim pokoju i zrobię sobie ciepłej herbatki, po czym przykryje się kocykiem.

z/t
Obrazek
Florence Huddleston
Regulus
Avatar użytkownika
Zatracona w Magii
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   92%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Akademia

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)