zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Cross City  »  Tawerna pod Byczym Rogiem

Pokój nr 2

Jedna z wielu tawern oferująca noclegi i posiłki za w miarę rozsądna cenę.

Re: Pokój nr 2

Siedziała tak sobie i patrzyła, jak się pakuje. Uśmiechała się trochę ironicznie. W końcu przechyliła się na jeden bok, tak by oprzeć się o łóżko.
Alkohol robił swoje i zaczynała czuć cię zmęczona, minęła już faza pobudzenia. Odprowadziła go wzrokiem od miejsca kolejnego przedmiotu, który zabrał, do walizki, do której go wpakował.
Uniosła brwi, gdy chłopak się wyprostował i odezwał do niej. No ładnie, wparowała mu do pokoju, pogadali, a on prawie nad ranem po prostu się pakuje i wychodzi. Nie żeby jej to nie odpowiadało, ale zdecydowanie ją zaskoczyło, choć tego nie dla po sobie poznać. Posłała mu tylko przyjazny uśmiech i spojrzała jak do niej podchodzi. Gdy ją pocałował, uśmiechnęła się i skinęła mu głową.
- Powodzenia. Nie daj się zabić, miło będzie jeszcze kiedyś pogadać... ale już nie w formie przesłuchania. - Obdarzyła go ostatnim uśmiechem i poczekała aż wyjdzie. Po tym powoli zebrała się jakoś z ziemi i położyła spowrotem na łóżku. Sen to chyba rzeczywiście całkiem dobry pomysł. Co prawda miała może jakieś dwie, do trzech godzin, ale to nic.



Obudzila się nawet wcześniej niż planowała, jakieś piętnaście minut co prawda, ale jak na jej zdolności to był wielki sukces. W ogóle ostatnio zauważyła, że wstaje dużo wcześniej niż kiedyś. Nie sypiała już tak często do prawie południa, bądź nie zrywała się na zajęcia w ostatniej chwili. Nadal się spóźniała, ale nie były to już takie częste przypadki.
Zwlokła się z łóżka i spojrzała przez okno. Uśmiechnęła się na wspomnienie minionej nocy i zastanowiła chwilę nad tym, gdzie udał się chłopak. Liczyła, że rzeczywiście nie jest na tyle głupi by zupełnie nieprzygotowanym iść naprzeciw wampirom. Wydawał się całkiem rozsądny, choć momentami wolno myślący.
Przetarła oczy pod którymi widniały rozmazane resztki makijażu. Trzeba by było się ogarnąć. Szybko ruszyła do miski z wodą w rogu pokoju i zmyła cały makijaż. Włosów i tak by nie ogarnęła, ale w końcu loki to loki, nikt nie zauważy, że nie są do końca rozczesane.
Narzuciła kaptur na głowę i otowrzyła okno. Nie bardzo chciała schodzić na dół, więc po prostu wspięła się na parapet i przesuwajac i chwytając się różnych elementów budowli wylądowała na dachu budynku obok. Najlepsza zabawa jej dzieciństwa, taki mały parkour. Dzieciaki z ulicy zwykle były w tym całkiem dobrze wytrenowane i wiedizlay jak skutecznie poruszać się po mieście i to wcale nie po ulicach.
Nie bardzo wiedziała gdzie ma się udać, więc póki co postanowiła pochodzić po mieście, a raczej jego dachach.

//zt
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Shadowmoon
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Re: Pokój nr 2

Reno obudziłeś się z prawdziwego koszmaru, gdzie goniły cię czerwone ślepia stworzenia o wielkich zębach chcące cię zjeść.
Głowa trochę cię bolała, ale o dziwo nie miałeś ogromnego kaca. Wciąż czułeś przyjemną słodycz w ustach po piwie.
Po rozejrzeniu się mogłeś stwierdzić, że na pewno nie znajdujesz się już w Norze. Leżysz na dość wygodnym łóżku, tylko w samej bieliźnie, a z przeciwnego łóżka wpatrują się w ciebie czerwone oczy należące do Szczurzycy. Nic nie mówiła, nie wyrażała nic swoją miną, tylko na ciebie spoglądała.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Pokój nr 2

Zerwałem się szybko z łóżka i od razu zakręciło mi się w głowie po tym. Rozejrzałem się lekko dookoła. w pierwszym momencie jakoś szczurzycy nie zauważyłem. Byłem chyba jeszcze zaspany. Przetarłem sobie dłonią twarz. Dopiero teraz ja dostrzegłem.
-Długo tutaj jesteś?- Zacząłem rozglądać się za ubraniem- Jak ja się tutaj dostałem?- Zapytałem trochę jeszcze nie kontaktowy.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Pokój nr 2

Szczurzyca cały czas obserwowała Reno i nawet gdy zadał jej pytania to jeszcze chwilę milczała.
- Wystarczająco, aby się dowiedzieć, że chrapiesz. - Powiedziała z przekąsem.
- Pomogłam ci, można powiedzieć, że uratowałam, więc masz u mnie dług, to już będzie drugi. - Zaczęła wyliczać na palcach. Zachowywała się swobodnie, wręcz jakby ją bawiła cała ta sytuacja i kompletnie nie była zażenowana widząc Reno w samej bieliźnie.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Pokój nr 2

-Ja chrapię?- Zapytałem zaskoczony- Nie słyszałem- Dodałem i zaśmiałem się. Po chwili jednak dalej poszukiwałem swego ubrania. Nie uszło mi jednak to co powiedziała.
-Nie pamiętam? Przed czym uratowałaś?- Spojrzałem na nią lekko unosząc jedna brew- I niby kiedy ten pierwszy był?- Uśmiechnąłem się zadziornie.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Pokój nr 2

Zaśmiała się na ten jego tekst z chrapaniem po czym wstała i zaczęła poprawiać skórzaną zbroję. wyglądało, że szykuje się do wyjścia.
- To może lepiej, że nie pamiętasz. - Spojrzała na Reno, po czym znowu usiadła, to chyba będzie dłuższa opowieść.
- Spiłeś się, a cię ostrzegałam przed trunkami. Zacząłeś robić striptiz na jednym ze stołów i to może by jeszcze uszło, ale potem zacząłeś się przystawiać do niezbyt sympatycznych typów, którym wyraźnie twoja orientacja nie odpowiadała. Zarobiłbyś kosę i tak to by się twoje życie skończyło, ale cię odciągnęłam i przyprowadziłam tutaj, a raczej przyniosłam. Lekki jesteś wiesz? - Uśmiechnęła się i wstała ponownie.
- A i jeszcze jesteś mi winien za nocleg, a to poprzednie to przed smokiem, weź się ogarnij bo naprawdę kiepsko skończysz. Cud, że jeszcze żyjesz. - Ciężko było odgadnąć czy mówi poważnie czy żartuje.
- Rzeczy masz w tej skrzyni, zebrałam je dla ciebie. - Wskazała na drewniany mebel przy łóżku.
- Serio jak ty do tej pory sobie radziłeś bezemnie?
Ostatnio edytowano 8 kwi 2019, o 23:11 przez Los, łącznie edytowano 1 raz
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Pokój nr 2

Przejechałem sobie dłońmi po twarzy. Głowa nie bolała mnie jakoś szczególnie ale szumiało stanowczo.
-No to faktycznie odleciałem- Zaśmiałem się i sięgnąłem do skrzyni i zacząłem się ubierać.
-Nie jestem typem mięśniaka to i nie ważę dużo- Wzruszyłem ramionami- W końcu jestem tylko łasicą- Dokończyłem ubieranie.
-Zaraz, zaraz tamto to się nie liczy, nie wrobisz mnie w dodatkowe długi- To to to nie, nie miałem zamiaru dać się w coś takiego wkręcać.
-Nie mam kasy, mogę zapłacić w naturze- Dodałem szczerząc do niej ząbki. Czy mówiłem serio? Może.
-No wiesz, mam ten swój urok osobisty- Podszedłem do niej- I jestem rudy a to wszystko tłumaczy- dodałem i przeciągnąłem się.
-Chyba czas zabrać się za to zadanie, jak sądzisz?- Spoglądałem na nią- Wiesz coś o tej kantynie i kolesiu?- Spoglądałem pytająco na nią.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Pokój nr 2

- Totalnie. - Podsumowała jego odlot i bez krępacji spoglądała jak Reno się ubiera.
Na jego propozycję odnośnie natury uniosła jedną brew ku górze i zmierzyła go wzrokiem, od stóp do głów.
- Sorry, ale nie jesteś w moim typie. - Powiedziała z pełną szczerością w głosie.
- Na mnie ten twój urok nie działa, ale kto wie, jeśli wrócisz do Nory to było tam paru takich, którzy z wywalonymi jęzorami oglądali twoje popisy taneczne. - Zaśmiała się zakładając ramiona na piersi.
- Cóż im szybciej się za nie zabierzesz tym lepiej. - Spoważniała.
- Może wiem, ale wiesz to będzie kolejna przysługa. Nie wypłacisz się do końca życia, a zważywszy jak krótkie ono może być to nie wiem czy jest sens w to wchodzić. - Uśmiechnęła się lekko. Widać było, że zastanawia się dłuższą chwilę.
- Dobra. Tylko chodź na dół, zgłodniałam. - Rzuciła i wyszła z pokoju kierując się do sali na dole.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Pokój nr 2

-Wolisz bardziej przypakowanych?- Zapytałem unosząc lekko brew. Nie krępowała mnie jej o obecność nawet kiedy byłem pół nagi.
-No ale trudno- Westchnąłem kończąc ubieranie się. Kwestia tych innych co byliby chętni została przeze mnie puszczona gdzieś tam w dal. Może skorzystam ale to później. W końcu czemu nie?
-Widzę, że z tobą to tylko interesy- no dobra jakoś będę musiał to przetrawić.
-To idziemy- Dodałem i wyszedłem za nią wraz z Davidem an ramieniu.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Pokój nr 2

Załatwienie noclegu nie było trudne. Dostali pokój z dwoma łóżkami i od razu się do niego udali. Tak jak spodziewała się Ruda, z psem nie było problemu, o ile nie będzie przeszkadzał innym gościom.
Zdjęła sweter i spodnie, po czym położyła się do łóżka. Poklepała miejsce obok siebie, by dać znać Remowi, że może wejść. W zamku będzie spał na korytarzu, więc niech teraz śpi z nią, choć z Razjelem pewnie tak nie robił. Ułożyła się razem z psem i zasnęła.



Wstała dość wcześnie. Obudziła Jona już po tym jak się ubrała i ogarnęła. Poczekała na niego bawiąc się z Remem. Już widziała, że więź między nimi się odbudowuje, jakby sobie przypominał... Może jej się wydawało.
Gotowi do drogi zeszli na dół. Zjedli jeszcze coś na śniadanie i pożegnali się z panią Różą. Teraz na Targ.

//zt
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Shadowmoon
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   10p%

Poprzednia strona

Powrót do Tawerna pod Byczym Rogiem

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)