zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Cross City  »  Tawerna pod Byczym Rogiem

Sala jadalna

Jedna z wielu tawern oferująca noclegi i posiłki za w miarę rozsądna cenę.

Re: Sala jadalna

Przyjaciel.-Uśmiechnęła się gdy nagle Rafiri wyleciał i usiadł jej na głowie. Poddała się i spojrzała jeszcze raz na Rafiriego.
-No nie wiem.-Sama żyła w śród natury całe życie, nigdy nic jej się nie przytrafiło. Dobrze znała które rośliny można jeść, a których nie, a zwierzęta były przyjazne w obcej niej. Taki o to dar.
-Szukasz tego Nataniela?-W poszukiwaniach była dość dobra. Świetnie się skradała i miała łuk. Łuk ten był wyłącznie do ludzi łamiących prawo. Prawo Feniksa, ale może też posłużyć do takiej misji. Na swojej drodze zabiła nim dużo ludzi.. to trochę dziwne, bo teraz jest między ludźmi i stara się ich zrozumieć, chodź to nie jest łatwe. Czemu jej rasa jest taka dziwna...
Sharianath
Kelnerka
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

Phoenix zawiesiła przez moment spojrzenie na motylu. Sama nie zdecydowała by się trzymać takiego stworzonka. Zbyt kruche i niezbyt pomocne. Chociaż może taki pocałunek motyla mógł być przyjemny.
Yhym... Powiedziała przeciągle. Ale wydaje się, że zapadł się pod ziemię i nikt nie wie gdzie mogłabym go znaleźć.
Zasępiła się przez moment ale w końcu trzeba było coś zrobić. Z tego co słyszała ten cały Nataniel był dość ważną osobą. Może jeśli powęszy po mieście, w jego domu lub tym zakładzie o ktorym ludzie wspominali, może wtedy coś znajdzie. Westchnęła ciężko podnosząc się z krzesła.
No to będę szła, trochę za nim powęszyć. Piszesz się? Rzuciła już machając oberżystce na pożegnanie. Bez względu na decyzję dziewczyny, Phoenix wymaszerowała z tawerny.
z/t
Phoenix Sherwood
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

emm...Pani Różo!-Podbiegła.
-Mogłabym wyjść na chwile?-Zapytała błagalnie gdyż kobieta już wyszła i mogła jej nie zdążyć dogonić. Wszyscy klienci byli już obsłużeni, więc za dużo do roboty nie było. Agatha sobie poradzi. Jeśli się zgodziła wybiegła szybko z tawerny dziękując w pośpiechu (zt), a jeśli nie, zawiedziona poszła pozmywać stoły po klientach.
Sharianath
Kelnerka
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

Pani Róża spojrzała na Sharianath, a następnie na wnętrze tawerny. Ruch jeszcze jakiś czas temu był spory, ale teraz się nieco uspokoił.
- Dobrze, tylko wróć przed wieczorem. - Powiedziała ponownie skupiając swoją uwagę na zmiennokształtnej. Była miła i sympatyczna, ale ten wzrok był ostry i przeszywający. Lepiej, żeby dziewczyna się nie spóźniła. Wieczorami tawerna znów jest pełna i potrzeba rąk do pracy.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Sala jadalna

-Dobrze, dziękuję!-Rozejrzała się gdy już Phoenix nie było. Szybkim tempem skierowała się w stronę wyjścia, zręcznie omijając klientów. Ma wrócić do wieczora... nie może się spóźnić. Gdy tylko zrobi się ciemno, już będzie w karczmie. Otworzyła drzwi i wybiegła. Oby tylko pani Róża nie miała za dużo pracy gdy jej nie będzie. Wróciła się jeszcze na chwilę i zabrała torbę o której zapomniała po czym wybiegła jeszcze szybciej by zdążyć.
Sharianath
Kelnerka
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

Przyszedłem Do knajpki, Usiadłem przy barze. Przywitała mnie Miła pani o imieniu Róża. Dała mi Kartę Dań. Zamówiłem kufel ciemnego piwa i danie dnia. Czekałem na moje zamówienie. W między czasie przyszedł mój kumpel z dawnych lat z którym się uczyłem. Postawiłem mu duży kufel ciemnego piwa. Zamówiłem też mu danie dnia. - Podziękował. Rozmawialiśmy o dawnych latach, kiedy razem uczyliśmy się w szkole Magii. Przypomnieliśmy, że lubiliśmy robić komuś dowcipy. Zjedliśmy ciepły posiłek popijając piwem. Zapytaliśmy panią Różę, czy są wolne pokoje. Wynajęliśmy dwa pokoje. Odnieśliśmy naczynia. Poszliśmy do swoich pokoi.
Maksymilian
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci

Re: Sala jadalna

Wszedłem do baru przez drewniane drzwi. Usiadłem przy barze. Podeszła do mnie pani Róża. Dała mi kartę dań. Otworzyłem kartę i szukałem coś dlaa siebie. Siedziałem dość długo rozmyślałem nad daniem. W końcu wybrałem Mleko z kluskami lanymi i do picia filiżankę kawy ziarnistej. Minęło nie całe pięć minut. Dostełem zamówioną kawę, kluski dostałem za nie dwie minuty później. Zjadłem śniadanie ze smakiem. Zapytałem pani Róże czy mogę wynajać pokój. Pokazała mi cennik pokojów. Pomyślałem: Dość drogo tu jest. Ale co zrobicć trzeba się gdzieś zatrzymać.
Maksymilian
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci

Re: Sala jadalna

Wszedłem do baru. Było dość tłoczno. Wziąłem kartę dań. Otworzyłem i zobaczyłem sporą listę. Podeszła do mnie Pani Róża. - Przywitała się i zapytała. Witam pana! Co podać. Poprosiłem o kawę ziarnistą. Śniadanie zjadłem wcześniej. Nie wiedziałem, że nie można przynosić jedzenia do pokoi, pani Róza uprzejmie powiedziała. Poczekałem trochę na zamówienie. Wypiłem filiżankę kawy. I wróciłem do pokoju. Popołudniu mam opuścić pokój, więc wróciłem do pokoju by się spakować
Maksymilian
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci

Poprzednia strona

Powrót do Tawerna pod Byczym Rogiem

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)